Od dziś wyłączony z ruchu odcinek ul. Listopadowej w Bielsku-Białej będzie objęty szczególnym nadzorem ze strony Straży Miejskiej - zapewnił nas zastępca szefa bielskich strażników. O niebezpiecznej drodze do szkoły pisaliśmy w piątek.

Przy skrzyżowaniu Frycza-Modrzewskiego z Listopadową stoi znak B-1, oznaczający zakaz ruchu w obu kierunkach. Niestety, wielu kierowców lekceważy znak, co może zagrażać bezpieczeństwu dzieci idących do pobliskiej szkoły. - Zakaz jest nagminnie łamany przez osoby, które w ten sposób skracają sobie dojazd do ul. Sobieskiego. Ze skrótu korzystają nawet radiowozy policyjne (w drodze do prokuratury) oraz pojazdy Grupy Ratownictwa PCK (pobliska siedziba) - informowaliśmy w artykule Dla kogo jest ten zakaz.

Do artykułu odniósł się zastępca komendanta Straży Miejskiej w Bielsku-Białej, Krystian Kowalczyk. Wyjaśnił, że w roku 2013 w okolicy ul. Listopadowej straż odnotowała 20 interwencji związanych z łamaniem prawa o ruchu drogowego oraz ponad 70 interwencji dotyczących naruszania innych przepisów porządkowych. Wbrew temu, o czym pisaliśmy w piątek, wjeżdżając na zamknięty odcinek Listopadowej, strażnicy nie łamią przepisów. - Każdy radiowóz posiada zezwolenie z Miejskiego Zarządu Dróg na wjazd na ulicę objętą zakazem ruchu - podkreślił Kowalczyk.

Znak jest w tym miejscu potrzebny. Zgodnie z naszymi sugestiami, od dziś wyłączony z ruchu odcinek ul. Listopadowej będzie objęty szczególnym nadzorem ze strony Straży Miejskiej. Okolica będzie częściej patrolowana przez radiowozy, aby zniechęcić kierowców do łamania zakazu. Sprawcy wykroczeń, w tym drogowych będą, konsekwentnie karani. - Po powrocie z ferii, dzieci i ich rodzice będą bezpieczniejsi w drodze do szkoły - zapewnił nas zastępca szefa bielskich strażników.

rok