Dla kogo jest ten zakaz
W godzinach porannych bielską ulicą Frycza-Modrzewskiego maszerują dzieciaki do pobliskiej szkoły. Niebezpiecznym dla nich miejscem jest skrzyżowanie z ul. Listopadową. Znaku zakazu ruchu nie przestrzegają nawet służby miejskie. Łatwo wtedy o nieszczęście.
Przy skrzyżowaniu Frycza-Modrzewskiego z Listopadową stoi znak B-1, oznaczający zakaz ruchu w obu kierunkach. Teoretycznie kierowcy nie powinni więc korzystać z tego odcinka Listopadowej. Zakaz jest nagminnie łamany przez osoby, które w ten sposób skracają sobie dojazd do ul. Sobieskiego. Ze skrótu korzystają nawet radiowozy policyjne (w drodze do prokuratury) oraz pojazdy Grupy Ratownictwa PCK (pobliska siedziba).
Dziś ok. godz. 8.00 w newralgicznym miejscu pojawił się radiowóz Straży Miejskiej. Pojazd oznakowany jako ?S-4? zaparkował na chwilę przed jednym z budynków. Stał na tyle długo, że wystraszył kilku kierowców, którzy zamierzali skorzystać ze skrótu, ale na widok straży zawracali auta na skrzyżowaniu Listopadowej z Frycza-Modrzewskiego. Strażnicy nie przyjechali jednak po to, aby egzekwować prawo o ruchu drogowym. Po załatwieniu swojej sprawy, ruszyli przed siebie, po drodze przyglądając się samochodom, które również łamały zakaz.
Mamy pytania dla osób odpowiedzialnych za organizację ruchu w Bielsku-Białej: dla kogo ustawiono znak B-1 w tym miejscu? Dlaczego nie został zdemontowany, jeśli przestał być potrzebny? Czy przypadki demonstracyjnego lekceważenia przepisów przez funkcjonariuszy publicznych mają wpływ na postawy innych użytkowników drogi?
rok
Komentarze 16
Zadaję więc publicznie pytanie, dlaczego Straż Miejska nie patroluje tego rejonu, gdzie nagminnie łamane są przepisy ruchu drogowego, a zajmuje się zakładaniem jednej blokady co 2 godziny pojedynczym samochodom parkującym na ul. Nad Niprem, gdzie nikomu to właściwie nie przeszkadza...
...odpowiedzi się nie spodziewam, tak jak i jakiejkolwiek reakcji w terenie ze strony SM.
co ciekawe na tym fragmencie ulicy Listopadowej stoją również prywatne domy - jak zatem do nich dojechać?
zamiast głupiego znaku przydałaby się reorganizacja ruchu (np. zrobić ulicę jednokierunkową na tym odcinku)

Klauzula informacyjna ›