W mieście nie ma pilnych spraw?
Początek roku okazał się dla bielskiego Ratusza wyjątkowo spokojny. Do tego stopnia, że z powodu braku pilnych spraw styczniową sesję Rady Miejskiej przeniesiono na miesiąc luty.
- Nie ma w tym żadnej sensacji. Po prostu nastąpił chwilowy brak pilnych spraw do załatwienia poprzez uchwały. Nie było sensu organizować posiedzenia dla dwóch, trzech punktów, które z powodzeniem można przeprowadzić w lutym - tłumaczy Ryszard Batycki, przewodniczący bielskiej Rady Miejskiej.
Brak styczniowej sesji nie spowoduje jednak ubytku w portfelach miejskich radnych. Zaległa sesja przeprowadzona zostanie na początku lutego. W tym samym miesiącu odbędzie się też kolejne posiedzenie, już zgodnie z harmonogramem. Bilans finansowy więc się wyrówna. Przeniesienie sesji na luty jest też potrzebne ze względu na konieczność zakończenia procedur przetargowych związanych z transmisjami internetowymi obrad Rady Miejskiej. Dotychczasowa umowa ważna była tylko do końca grudnia 2013.
- Trwają procedury przetargowe, które wkrótce powinny wyłonić firmę do obsługi telewizyjnej sesji. Tym razem już na cały rok - informuje Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego Bielsku-Białej.
ko
Komentarze 7
taka rada w większości to jak niemy sejm z czasów głębokiego PRL-u
co i tak ustali włodzarz tylko przyklasną,
dlatego warto im się przyjrzeć przy najbliższych wyborach
na szczęscie jest wśród rady kilka osób, którzy jeszcze myślą o bielsku a nie o swojej kieszeni i pozycji
dla nich więc szacunek dla innych różga ...
Kolejny sukces "Kasztelana" i Pana na włościach" to wyeliminowanie Rady Miejskiej z jakichkolwiek odmiennych od niego zdań i opinii. Łukaszenka, Kim Dżong Un, Janukowycz i itp. niech się od niego uczą!!!!

Klauzula informacyjna ›