W najbliższych dniach amatorzy białego szaleństwa nie mają co liczyć na jazdę na stoku Dębowca. W bielskiej spółce ZIAD powiedziano nam, że pogoda wciąż nie sprzyja uruchomieniu armatek śnieżnych.

Ostatnio w Bielsku-Białej temperatury nocą spadają poniżej zera, lecz jak poinformowano nas w spółce ZIAD, która jest operatorem ośrodka narciarskiego na Dębowcu, pogoda wciąż nie pozwala na uruchomienie armatek śnieżnych. - Potrzebujemy w nocy temperatury na poziomie 4-5 stopni poniżej zera przez około pięć dni - tłumaczy Marek Hetnał, wiceprezes spółki.

  - Prognozy pogody na najbliższy tydzień nie pozwalają myśleć o sztucznym naśnieżaniu stoku - dodaje nasz rozmówca. W tej sytuacji w trakcie zbliżających się ferii zimowych miłośnicy białego szaleństwa z Bielska-Białej będą musieli dojeżdżać na stoki narciarskie w Szczyrku lub Wiśle.

bak