W Książnicy Beskidzkiej odbyło się wczoraj spotkanie z Barbarą Bursztynowicz - aktorką filmową i teatralną, rodowitą bielszczanką, absolwentką LO im. Adama Asnyka. Aktorka najczęściej identyfikowana jest z rolą Elżbiety z telenoweli "Klan", w której gra od? 17 lat.

Barbara Bursztynowicz przybyła do książnicy wraz z mężem Jackiem. Spotkanie poprowadził dr Jerzy Polak - przyjaciel aktorki z młodzieńczych lat spędzonych w Bielsku-Białej. Kilkuminutowe spóźnienie gościa umilała oczekującej publiczności nieznana piosenka, którą - jak się później okazało - wykonała Barbara Bursztynowicz.

Aktorka nie ukrywała wzruszenia. Serdecznie przywitała widzów i postanowiła na stojąco prowadzić rozmowę, która dotyczyła głównie jej książki: Jak w życiu. Felietony, Promocja tego wydawnictwa była często przeplatana wspomnieniami. Pani Barbara przytaczała fragmenty felietonów traktujących o ważnych momentach w jej życiu. Dotyczyły one m.in. początków kariery aktorskiej, rozbudzenia miłości do aktorstwa przez nauczycielkę polskiego w podstawówce, egzaminów wstępnych do szkoły teatralnej.

Dzięki obecności Jerzego Polaka, kolegi aktorki ze szkoły średniej, nie zabrakło wspomnień z lat szkolnych. Bursztynowicz z wypiekami na twarzy wspominała wspólne przygotowania do matury, ściąganie na klasówkach czy lekcje przysposobienia obronnego, na których  największą trudność sprawiał jej rzut granatem. Wizerunek zawsze grzecznej i miłej osoby, znany telewidzom od wielu lat dzięki roli spokojnej Elżbiety w "Klanie", próbował przełamać Jerzy Polak, opowiadając różne anegdoty na temat aktorki.

Bursztynowicz mówiła o swoich doświadczeniach teatralnych w Teatrze Ateneum w Warszawie, o przeżywaniu swoich (i nie tylko swoich) ról we śnie. Aktorka ma w dorobku artystycznym również przygodę z kabaretem i dubbingiem, a pisanie felietonów to nowa karta w jej życiu. - Moim założeniem było, żeby ta książka była ciepła, serdeczna i miła - podkreślała autorka, która jest bielską patriotką lokalną. Zamierza nadal pisać i w kolejnej książce chciałaby opowiedzieć o sobie na tle Bielska-Białej.

Na koniec głos zabrali nauczyciele Barbary Bursztynowicz z czasów edukacji w ?Asnyku?. Padły ciepłe i pełne życzliwości słowa. - Dla mnie najważniejsze są w życiu chwile i taką właśnie chwilą jest ta - podsumowała aktorka godzinnie spotkanie z bielską publicznością.

Tekst i foto: Katarzyna Handzlik