W Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej miał rozpocząć się dziś proces czterech bielskich strażników miejskich oskarżonych o przekroczenie uprawnień. Na rozprawę nie przyszedł jeden z adwokatów, co sąd uznał za rażące naruszenie obowiązków.

Według prokuratury, czterej funkcjonariusze Straży Miejskiej w Bielsku-Białej bezprawnie zatrzymali i wywieźli nocą do lasu trzech mężczyzn. W śledztwie ustalono, że w maju ub. roku poszkodowani przyjechali samochodem w okolice wzgórza Trzy Lipki. W aucie było pięciu mężczyzn. Pasażerowie wypili po piwie, co zarejestrowały kamery monitoringu. W tej sytuacji na wzgórze pojechały dwa patrole. Strażnicy uznali, że mężczyźni popełnili wykroczenie, ponieważ spożywali alkohol w miejscu publicznym.

Dwóm mężczyznom siedzącym w samochodzie funkcjonariusze wręczyli mandaty po 50 zł. Trzem pozostałym, których zastali na szczycie wzgórza, chcieli wymierzyć po 100 zł kary, lecz mężczyźni odmówili przyjęcia mandatów. Dlatego strażnicy zamknęli ich w radiowozach, a następnie straszyli, że jeśli nie przyjmą mandatów, trafią do izby wytrzeźwień. Po zmroku, gdy groźbami nie osiągnęli celu, wywieźli mężczyzn do lasu i po kolei wypuszczali każdego w innym miejscu. Jednego ze zwolnionych uderzono pałką.

W opinii śledczych, oskarżeni bezprawnie pozbawili wolności poszkodowanych, gdyż strażnicy nie mieli podstaw, by umieścić ich w izbie wytrzeźwień. Na dzisiejszej rozprawie stawili się wszyscy oskarżeni: Andrzej K., Marcin D., Małgorzata B. oraz Tomasz M. Byli również dwaj poszkodowani - Kamil Dziewior i Mateusz Mrowiec, którzy w procesie chcą uczestniczyć jako oskarżyciele posiłkowi.

Proces nie mógł jednak dziś ruszyć ze względu na nieobecność obrońcy Andrzeja K. Adwokat zadzwonił do sądu o godz. 10.45, by powiedzieć, że z uwagi na przedłużanie się rozprawy w sądzie okręgowym nie dotrze na proces strażników, który miał rozpocząć się o godz. 11.00. Zdaniem sędziego, o terminie rozprawy obrońca wiedział od 28 listopada ub. roku i miał wystarczająco dużo czasu, aby się do tego przygotować. O naruszeniu przez adwokata obowiązków sąd poinformuje Okręgową Radę Adwokacką.

Oskarżony Andrzej K. nie zgodził się prowadzenie rozprawy bez swojego obrońcy. W tej sytuacji proces odroczono do 28 lutego.

sza