Do pięciu lat więzienia grozi kobiecie, która pijana urodziła dziecko. 33-latka miała we krwi 2,9 promila alkoholu. Do Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej trafił właśnie akt oskarżenia w tej sprawie.

W dniu 19 lipca ub. roku bielska policja oraz pogotowie ratunkowe zostały poinformowane o nietrzeźwej kobiecie, która zaczęła rodzic. Śledczy ustalili, że kobieta będąc w 38. tygodniu ciąży, piła piwo. - Najpierw sama, a następnie ze swoim partnerem. W godzinach wieczornych poczuła się źle i rozpoczął się poród. Poproszeni o pomoc sąsiedzi wezwali pogotowie i pomogli przy porodzie dziecka, z kolei przybyłe na miejsce pogotowie przetransportowało oskarżoną i noworodka do szpitala. W chwili przywiezienia oskarżonej do szpitala kontakt z nią był utrudniony, niechętnie odpowiadała na pytania, była zaniedbana, wyczuwalna była od niej woń alkoholu - poinformowała prokuratura.

Po przyjęciu dziecka do szpitala okazało się, że jest ono w dość dobrym stanie. - Nie zaobserwowano cech morfologicznych płodowego zespołu alkoholowego. W związku z zaburzeniami oddychania  zastosowano wsparcie oddechowe oraz antybiotyk. U dziecka zauważono bowiem cechy wrodzonego zapalenia płuc. W czternastej dobie noworodek został  wypisany ze szpitala - ustalili śledczy.

Zdaniem biegłych, wysoki poziom alkoholu we krwi matki mógł spowodować śmiertelną w skutkach niewydolność oddechową dziecka. Według Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej, matka naraziła dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. 33-latka przyznała się do zarzucanych jej czynów. Złożyła wniosek o dobrowolne poddanie się karze bez przeprowadzenia rozprawy. Do tej pory nie była karana.

sza