Zderzenie na Sarnim Stoku
Kolejne nieprzyjemne zdarzenie drogowe na skrzyżowaniu obok galerii handlowej Sarni Stok. 75-letni kierowca, prowadząc osobowego forda, wjechał na skrzyżowanie przy czerwonym świetle i zderzył się z osobowym peugeotem.
Sprawcę zdarzenia policja ukarała mandatem w wysokości 500 zł i sześcioma punktami karnymi. Dzisiejsza stłuczka była już 31 zdarzeniem drogowym na feralnym skrzyżowaniu. - To nie skrzyżowanie jest winne, a kierowcy, którzy nie dostosowują się do sygnalizacji świetlnej - tłumaczy Elwira Jurasz z bielskiej policji.
Od początku bieżącego roku w wyniku wypadków na tym skrzyżowaniu rannych zostało pięć osób.
Tekst i foto: ko
Artykuł wyświetlono 2343 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 16
grg
A cholera z tym edytorem. Wpisać w mapach googla hasło "The Magic Roundabout, Swindon, UK" i podziwiać ;)
grg
A na koniec pocieszenie. Czegoś takiego to nawet nasi spece od inżynierii ruchu nie wymyślili:[link]https://maps.google.pl/maps?q=The+Magic+Roundabout,+Swindon,+UK&hl=pl&ll=51.562852,-1.771438&spn=0.001187,0.002253&sll=49.8122,19.037262&sspn=0.315479,0.576782&oq=The+magic+roundabout,+Swindon,+uk&hnear=The+Magic+Roundabout,+Swindon+SN1+2EA,+Wielka+Brytania&t=h&z=19[/link]
Rey
@grg, masz racje. Czesty błąd u mnie, ktorego nie moge wyeliminowac :)Aby oddać sprawiedliwość, to w kodeksie nie ma czegoś takiego jak rondo. Mimo wszystko nikt nie mowi: wjedź na skrzyżowanie o ruchu okreżnym. Jesli ustawodawca dołączy definicje ronda i choćby zdefiniuje zasady uzywania chocby kierunkowskazów, to wtedy oficjalnie mozemy tej nazwy uzywac. Narazie wychodzi na to, ze kazdy jest igorantem wg definicji O-01
Josh
@O-01, tobie też rodzice dali na imie "Franek" i tak do ciebie wszyscy mowią, a nikt nie bawi sie w definicje, ze wg definicji powinienes mieć na imię "wszędobylski czepiacz " . Skoro ten twór jest tak nazwany, to takiej nazwy mozna uzywac i nie jest to błędem. Bielszczanie od dziada pradziada nazywają rzekę w B-B Białką, mimo, ze oficjalna nazwa jest inna. Są ignorantami?
grg
@ReyNa pomniku... Cóż, nie da się ukryć, że na pomniku jest NAPISANE. A jeżeli ktoś właśnie na tymże pomniku PISZE, to wandal zapewne jest i policję zawiadamiać trzeba ;) MSPANC
Gross
A ja mam bez przerwy zastrzeżenia do rozlokowania na tamtejszym skrzyżowaniu sygnalizacji świetlnej. Ona tam tak funkcjonuje, że niejeden stary wiarus bielskich dróg tam sobie już zdrowo połamał gębę na czerwonym świetle
Rey
A czy ja neguje, ze to jest skrzyżowanie z wyspą centralną? Mowie jak sie nazywa. Zapytaj sie taksówkarza na dworcu, jak dojechać do CH Sarni Stok, to ci powie, na rondzie w lewo. Skoro tak sie nazywa, to nie zabronisz nikomu takiej nazwy uzywac. Gdy zmienią nazwę na Skwerek przy Sarnim Stoku, to wtedy taka nazwa bedzie obowiazywac.
O_01
@Rey - to, że ignoranci nazwali to skrzyżowanie rondem, nie znaczy, że jest to rondo. Jeśli kota krową nazwiesz, mleka i tak dawał nie będzie... Zapamiętaj raz na zawsze - na Sarnim Stoku jest jedyne (jak na razie) w naszym mieście skrzyżowanie z wyspą centralną. Howgh!
Rey
@O-01, na pomniku pisze jak byk RONDO NSZZ SOLIDARNOSC PODBESKIDZIE. Sam używam tej nazwy by okreslić dokladne miejsce, gdy komus coś tłumacze. Patrzac z lotu ptaka na środku jest wyspa, ktora bezpośrednio kojarzy sie z rondem. Prawidłowo, czy nie i tak mnustwo ludzi tak bedzie mowic.
O_01
Znowu ktoś napisał, że jest to rondo??? Ze też ludzie nie potrafią się nauczyć podstawowych rzeczy. To już staje się nudne...
grg
@lechJeszcze raz - to nie jest rondo! To zwyczajne, choć nieco kłopotliwe gdy wyłączyć na chwilę uwagę, skrzyżowanie. Niestety w świadomości wielu kierujących utrwaliło się pojęcie "rondo" (a bywa, że i w artykułach praswowych też), co może być przyczyną niejednego ze zdarzeń. Rondo, a właściwie "skrzyżowanie o ruchu okrężnym", oznakowane jest znakiem C-12, którego jako żywo tamże brak. Są za to sygnalizatory. I tu własnie pojawia się problem z "rondem". Już kilka razy mialem okazję hamować przed delikwentem jadącym w kierunku Sarniego Stoku od strony Bielska, który wykonuje skręt w lewo i jakoś nie zauważa, że ma czerwony sygnał przecinając Warszawską. Bo go nie widzi, bo nawet wzrokiem nie szuka, bo przecież "jest na rondzie"!
Owszem, jest to trochę trudniejsze skrzyżowanie niż proste przecięcie dróg. Ale bez przesady. W większych maistach to dopiero można spotkać "potwory". I trzeba sobie radzić. Więc nie róbmy z siebie prowincjuszy, których przeraża coś większego niż placyk pod rermizą.
qwer
no to młodzieniec zaszalał. Rodzice już poinformowani??????
123
A skąd był ten starszy pan? Idę o zakład, że miał tablice SZY, SCI lub KOS :)

Klauzula informacyjna ›