Dzięki zgłoszeniu bielszczanki, policjanci uratowali wczoraj 87-letnią kobietę. Wyważyli drzwi i weszli do mieszkania, gdzie zauważyli leżącą na podłodze wyczerpaną kobietę. Udzielili jej pomocy i wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe.

Wczoraj tuż przed godz. 22.00 jedna z lokatorek budynku przy ul. Widok w Bielsku-Białej zadzwoniła na policję informując, że przed chwilą usłyszała wołanie o pomoc dobiegające z sąsiedniego mieszkania. Starsza, schorowana i samotnie zamieszkująca sąsiadka resztką sił wołała: ?ratunku, niech mi ktoś pomoże?, po czym wołanie ucichło. Dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrol z komisariatu III.

Nikt nie reagował na pukanie do drzwi. Ponieważ liczyła się każda sekunda, a wszelka zwłoka mogła jedynie pogorszyć sytuację, policjanci zdecydowali się na wyważenie drzwi. Kiedy weszli do mieszkania zauważyli leżącą na podłodze, starszą kobietę, która była wyczerpana do tego stopnia, że nie miała sił odpowiadać na ich pytania. Policjanci udzielili jej pomocy i wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe.

Policja apeluje do wszystkich mieszkańców, aby również reagowali i bezzwłocznie informowali o każdym takim przypadku, dzwoniąc na numer alarmowy 997 lub 112. - Nie bądźmy obojętni! Dzięki takim sygnałom odpowiednie służby w porę zareagują i dotrą do osób potrzebujących pomocy. Być może nawet dzięki temu uratują ich życie - podkreśla nadkom. Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej.

bb