Silne wiatry, które od wczorajszego wieczora przechodzą nad terenem Polski spowodowały także szkody na Podbeskidziu. Do dzisiejszego poranka na terenie Bielska-Białej i powiatu bielskiego PSP odnotowała 30 zdarzeń związanych z huraganem. Dwie osoby zostały ranne.

Ok. godz. 20.50 na ul. Zapora w Bielsku-Białej konar drzewa spadł na jadący leśną drogą samochód osobowy marki Mercedes. 40-letni kierowca tego pojazdu doznał złamania kręgosłupa. Został przetransportowany do szpitala w Piekarach Śląskich. Straż pożarna przybyła do tego zdarzenia równocześnie z pogotowiem ratunkowym. Na miejscu akcji była obecna policja, która prowadzi dalsze czynności wyjaśniające.

Burza spowodowała uruchomienie systemu monitoringu pożarowego w galerii Sarni Stok. Strażacy sprawdzili obiekt, lecz zagrożeń nie stwierdzono. Ok. godz. 21.15 w okolicach skrzyżowania ul. Żywieckiej z ul. Turninową spadający konar drzewa uszkodził nadjeżdżający pojazd marki Toyota RAV 4. Ani 24-letni kierowca, ani pasażerka nie odnieśli poważniejszych obrażeń. Powalone na jezdnię i chodniki drzewa strażacy usuwali przy ul. Maczka, Bestwińskiej, Górskiej i Brzóski w Bielsku-Białej oraz w Buczkowicach, Czechowicach-Dziedzicach, Janowicach, Jasienicy, Kalnej, Kaniowie, Kozach, Pisarzowicach, Rudzicy oraz Świętoszówce.

O godz. 3.35 strażacy otrzymali zgłoszenie o zerwaniu płyt dachowych z budynku hali sportowej przy ul. Zagłębocze w Czańcu. Fragmenty poszycia dachowego raniły 53-letniego przechodnia, który z podejrzeniem złamania żeber został zabrany przez pogotowie ratunkowe do szpitala w Bystrej. Spadające fragmenty dachu spowodowały także zerwanie linii energetycznej na długości ok. 200 m oraz złamanie słupa oświetleniowego.

Policja apeluje o ostrożność i prosi, aby nie parkować swoich pojazdów pod drzewami. Zwalone przez wiatr konary mogą uszkodzić karoserię, a nawet zagrażać życiu i zdrowiu.

bb

Foto: Mirosław Jamro