Rabunek na trasie S-1
Najpierw sygnalizowali kierowcy, że coś jest nie tak z kołem w jego ciężarówce, a kiedy wysiadł z samochodu, skradli z kabiny saszetkę z dokumentami, pieniędzmi i telefonem komórkowym. Do zdarzenia doszło w Bielsku-Białej na trasie S-1 w kierunku Cieszyna.
Mechanizm działania sprawców znany policji. Upatrują sobie kierowcę, którego chcą okraść. W czasie podróży gestami sygnalizują, że doszło do jakiejś awarii. Tym razem wskazywali na koło. Kiedy białoruski kierowca zatrzymał się na bocznym pasie, aby sprawdzić usterkę, sprawcy podróżujący osobowym mercedesem w czarnym kolorze również zatrzymali swój pojazd.
Wysiadł z niego mężczyzna w wieku ok. 35 lat, 180 cm wzrostu, krępej budowy ciała o okrągłej twarzy i jasnej karnacji. Wspólnie z pokrzywdzonym podszedł do tylnego koła ciężarówki i wskazywał, że doszło do awarii. Posługiwał się językiem niemieckim i kierowca nie rozumiał o co chodzi. Najprawdopodobniej w tym samym czasie ktoś zakradł się do kabiny ciężarówki i skradł pozostawioną tam saszetkę, w której znajdowały się m.in. paszport, wizy, dowód rejestracyjny i prawo jazdy.
Policjanci apelują o ostrożność. Szczególnie wtedy, gdy do usterki dochodzi po wizycie w banku czy kantorze. Powinniśmy zadzwonić na policję, jeśli zorientujemy się, że opona naszego samochodu jest przebita. Zwłaszcza, kiedy w kole tkwi ostry przedmiot.
bb

Klauzula informacyjna ›