Wczoraj w Książnicy Beskidzkiej odbyło się spotkanie z Grzegorzem Miecugowem - dziennikarzem o ormiańsko-gruzińskich korzeniach, prowadzącym Szkło kontaktowe w TVN24, byłym prezenterem Wiadomości TVP1 i Faktów oraz redaktorem radiowej Trójki.

Uczestnicy spotkania mogli poznać ciekawe anegdoty z życia dziennikarza, który przyznał się do planów napisania słuchowiska dla dorosłych i zainteresowania wszechświatem. Zdradził, że pasja twórcza najczęściej dopada go w samochodzie, gdy stoi w korkach. Dziennikarz polecał swoją najnowszą książkę - trzeci tom Innego punktu widzenia, stanowiącą zbiór rozmów ze znanymi osobami (m.in. Katarzyna Nosowska, Magdalena Środa, Wojciech Młynarski, ks. Michał Hellen).

Grzegorz Miecugow jest pracownikiem stacji komercyjnej, lecz podkreślał ważną rolę telewizji publicznej w życiu obywateli. Ideałem dziennikarza TVN jest BBC, która została przez niego nazwana ? prawdziwą telewizją mediów publicznych, spełniającą misję?. Spotkanie obfitowało w wątki polityczne. Miecugow wprawdzie deklarował, że jest obrażony na politykę, lecz mimo wszystko często powracał do bieżącej polityki.

Promocja książek Grzegorza Miecugowa zeszła na drugi plan, gdy zabrała głos publiczność. Zawrzało szczególnie za sprawą jednego ze słuchaczy, który odniósł się w negatywny sposób do słów Miecugowa wypowiedzianych podczas pogrzebu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Bielszczanin zarzucił znanemu dziennikarzowi brak szacunku dla patriotyzmu, gdy redaktor TVN postawił tezę, iż po wydarzeniach smoleńskich naród polski zachorował na zakaźną chorobę zwaną patriotyzmem.

W sali Książnicy Beskidzkiej znaleźli się zarówno przeciwnicy poglądów Miecugowa, jak i jego zwolennicy. - Bardzo proszę o spokój. To nie jest wiec wyborczy - uspakajał uczestników prowadzący spotkanie. Po krótkiej wymianie zdań, sytuację udało się załagodzić. - Do 1939 roku patriotyzm był łatwy do zdefiniowania - podkreślał Grzegorz Miecugow. - Miliony Polaków przelewało krew za ojczyznę. Dziś definiuję patriotyzm inaczej, np. jako niedawanie łapówek czy niewyrzucanie śmieci do lasu.

Dziennikarz podsumował spotkanie anegdotą mówiąc, że obecnie długość życia przeciętnego Polaka wzrosła do 74 lat, więc należy szanować każdą godzinę i nie marnować życia na nieistotne rzeczy. Na koniec podziękował wszystkim za przybycie i zasiadł do podpisywania książek.

Katarzyna Handzlik