Album, który warto mieć!
Na rynku wydawniczym ukazała się nowa książka prof. Janusza Spyry pt. "Ztraceny svet Zidu na Tesinskem Slezsku - Utracony świat Żydów na Śląsku Cieszyńskim". Część dotyczącą Żydów w Bielsku-Białej przygotował dr Jacek Proszyk.
Jest to czesko-polski bogato ilustrowany album przybliżający historię, kulturę, sztukę i życie codzienne żydowskiej społeczności od jej początków po współczesność. Swoim zasięgiem obejmuje miasta w części polskiej: Cieszyn, Bielsko-Biała, Czechowice-Dziedzice, Skoczów, Ustroń, Wisła i Strumień, a w części czeskiej: Ostrawa, Karwina, Frydek-Mistek, Hawierzów, Czeski Cieszyn, Jabłonków, Trzyniec i Bogumin.
Materiał dotyczący Żydów w Bielsku-Białej przygotował dr Jacek Proszyk. Wydawcami książki są Wydawnictwo Ducatus Teschinensis (CZ) oraz Muzeum Śląska Cieszyńskiego (PL).
bb
Komentarze 24
A teraz do @bialanina: zgadzam się w pełnej rozciągłości :-) nie jestem profesjonalnym historykiem i nie jestem bezstronny, Ameryki Pan nie odkrył bo wielokrotnie sam to powtarzałem w mediach.
Jeżeli Pan na podstawie herbu dowodzi tożsamości historycznej jakiejś ziemi, to w takim razie Krosno leży na Kujawach a ziemia przemyska jest kondominium Rusi i Śląska (złoty dwugłowy orzeł na błękitnym tle).
Co do tekstu dra Polaka to:
a) rozbicie dzielnicowe nastąpiło w 1138 roku, a darowizna ks. Kazimierza Sprawiedliwa w r. 1177/79 więc nieprawdą jest że teren wschodniej częśći pow. bielskiego nie wchodził w skład dzielnicy senioralnej. Zresztą skoro K. Sprawiedliwy darowywał te tereny księciu Mieszkowi Plątonogiemu to przecież darowywał swoje włości (zresztą bezprawnie, gdyż dzielnica senioralna nie miała być dzielona), no ale Kazimierz Sprawiedliwy nie takie przekręty robił
b) tzw. powiat śląski był jak najbardziej częścią woj.krakowskiego, choć miał pewną odrębność ustrojową. Posiadanie herbu o niczym nie świadczy. Herb miał np. także powiat sądecki.
c)W XIX obszar o którym mówimy był CAŁY CZAS częścią Galicji, a KS. Oświęcimskie i Zatorskie w tym okresie to pusty tytuł cesarza austriackiego. Pamiętajmy, że ówczesny cyrkuł wadowicki (na cyrkuły była podzielona Galicja) sięgał od Białej po Myślenice
Tyle polemiki historycznej.
Czy na tej podstawie mam wymusić na mieszkańcach zarówno części powiatu bielskiego czy też Żywiecczyzny albo nawet Zatora, że są Ślązakami-Krakowiakami ? Wybaczy Pan, ale konstrukcje które Pan przytacza zupełnie do mnie nie przemawiają. Dr Polak jest znamienitym autorytetem w sprawach lokalnej historii, ale nie jest heraldykiem i nie jest jedynym historykiem którego opinię biorę pod uwagę w swoich ocenach. W jednym ma rację na pewno, jeżeli herb powiatu ma być uzasadniony zaczerpnięciem w historii księstw to herb powinien czerpać z herbu książąt cieszyńskich i książąt oświęcimskich. Ale równie poprawnym w mojej ocenie jest sięgnięcie do uzasadnienia odwołującego się do woj.krakowskiego czy Małopolski. Jak już wskazałem, etnografowie wskazują jasno na określone grupy ludności zamieszkującej kiedyś i obecnie nasz powiat a i historia jasno wskazuje, że w przypadku naszego miasta można a nawet należy mówić o Górnym Śląsku (i jego części, Śląsku Cieszyńskim) oraz o Małopolsce.
W mojej ocenie tereny geograficznie nieśląskie naszego miasta/powiatów to Małopolska Zachodnia, z różnorodnymi wskazaniami historycznymi m.in. na ziemię krakowską, oświęcimską, pow.śląski woj.krakowskiego, w którym to przypadku znając kontekst historyczny zrzeczenia się praw do Śląska przez Kazimierza Wielkiego, a jednocześnie zachowania sobie tytularnie do niego praw i możliwości roszczeń na przyszłość jest to zrozumiałe. Z tego co pamiętam w tamtych czasach Małopolska nie istniała jako określenie, a Śląsk na nasze tereny dopiero zaczął się rozciągać.
Dla mnie sprawa jest prosta geograficznie i historycznie, jest w tym podejściu zarówno Małopolska jak i Śląsk i obie części są fascynujące.
Tutaj prośba do p.Jacka. Może zamiast wyrzucać sceptycyzm tym których wspomnienie o Śląsku inspiruje do pisania krytycznych komentarzy, znaleźć również czas na pochylenie się, dla równowagi która jest znacząco w tym przypadku zaburzona, nad opisaniem z równym zainteresowaniem i rzetelnością, historii małopolskości naszego miasta.
Mieszkamy w takim a nie innym województwie, więc środki i kierunki przekazów zawsze będą naszą śląską stronę historii eksponować, problem w tym, że nasza małopolskość jest pomijana, wręcz skazywana na zapomnienie. Nie chcę mówić, że małopolskość jest przegrana, bo ma swoich obrońców, ale jest przyparta do ściany, a wiemy co się wtedy dzieje. Publikacje o Śląsku Cieszyńskim sobie cenię, bo to kawał naszej wspaniałej historii, małopolskość jednak jest ciągle dla nas nieodkryta i ciężka do odkrywania w obecnych realiach, a czy się komuś podoba to czy nie, małopolskość jest bliższa znakomitej większości mieszkańców Bielska-Białej, bo ciężko oczekiwać np. od mieszkańców Zgorzelca, że nawet w miarę pozyskiwania wiedzy historycznej o swoim mieście i dzięki takiemu procesowi staną się Saksończykami.
A powinno być "Część dotyczącą Żydów w dawnym Bielsku, obecnie części Bielska-Białej, przygotował dr Jacek Proszyk."
Tak jest po prostu poprawnie, bo inaczej vice-versa można by zacząć pisać o Bielsku-Białej jako części historii Małopolski.

Klauzula informacyjna ›