Jak wcześniej informowaliśmy, bielska strona internetowa obsługująca budżet partycypacyjny wzorowana jest na podobnej witrynie w Dąbrowie Górniczej. Tamtejszy budżet gminy wyda jednak na ten cel blisko 18 tys. zł mniej. Co robić, aby było taniej?

W Bielsku-Białej na stworzenie witryny i jej roczną obsługę przeznaczono 38 tys. zł. W tej kwocie - jak podkreśla rzecznik bielskiego ratusza Tomasz Ficoń - mieści się koszt kampanii promującej uruchomienie witryny. Z wcześniejszych informacji biura prasowego Ratusza wynikało, że kampania reklamowa będzie związana z dodatkowymi wydatkami. - Nieporozumienie wynikło stąd, że koszty te niezbyt precyzyjnie zapisano w uchwale Rady Miejskiej - wyjaśnia Tomasz Ficoń.

Wiadomo już zatem ostatecznie, na cc musi wystarczyć wspomniana kwota 38 tys. zł. Jak dowiedział się nasz portal, w Dąbrowie Górniczej na te same cele przeznaczono 20 tys. zł. - Musimy oszczędzać na czym się da - powiedziano nam w biurze prasowym dąbrowskiego magistratu. - Na grafikę strony, jej wykonanie i zakup specjalnego modułu obsługującego internetowe głosowanie mieszkańców, a także serwer, domenę, itd. przeznaczyliśmy w sumie 20 tys. zł.

W Dąbrowie Górniczej kampanię promocyjną poprzedzająca uruchomienie witryny zrealizowano w godzinach pracy urzędników. - Były to wywiady prasowe czy informacje w lokalnych mediach. Przede wszystkim jeździliśmy na spotkania z mieszkańcami, aby zainteresowanym wyjaśnić wszystko bezpośrednio - tłumaczą urzędnicy z Dąbrowy Górniczej (o bielskiej stronie, którą tworzy katowicka firma, pisaliśmy ostatnio w artykule Witryna za 38 tys. zł - już w grudniu).

ko