Zachęcają do walki ze smrodem
Autorzy strony ?Bielski Smrodek? na Facebooku zachęcają bielszczan do wspólnej walki ze smrodem. Chodzi o fetor, który od długiego czasu męczy mieszkańców okolic wysypiska i zakładu przetwarzającego odpady komunalne przy ul. Krakowskiej.
Odkąd latem ub. roku napisaliśmy o smrodzie wydobywającym się z oddanego wówczas do użytku zakładu przetwarzającego odpady (Koszmar przy Krakowskiej), w mediach ukazało się przynajmniej kilkadziesiąt mniejszych i większych publikacji na ten temat. Powstał też blog poświęcony fetorowi, a nie tak dawno na facebooku pojawiła się strona ?Bielski Smrodek?. Ta ostatnia inicjatywa, to zbiór odnośników do publikacji prasowych i - oczywiście - komentarze internautów.
Teraz ?Bielski Smrodek? promuje ciekawą inicjatywę: ?Co sądzicie o pomyśle naklejenia na naszych samochodach specjalnych naklejek z informacją o tym, że żądamy od władz miasta rozwiązania problemu smrodu, bo nie możemy spokojnie żyć w naszych domach? Czy Waszym zdaniem byliby chętni do takiej akcji??.
ko

I druga, dlaczego zwozimy smieci z okolicznych gmin na wysypisko w praktycznie centrum miasta.Żeby co? Zeby zarobilo na siebie? Przecież i tak placi sie za smieci dwa razy wiecej, albo lepiej, niż na starych zasadach i jest dalej nierentowne? Masakra.
Dziękuję za informację i przekazuję ukłony.
Będę starała się o krótkie komentarze, bo o to tu chodzi.
Ale moi drodzy, żboczyliśmy całkowicie z tematu artykułu.
Zapomnieliśmy o mieszkańcach Lipnika i informacji, że możemy im pomóc.
A mianowice, możemy nakleić nalepkę na swoje auto i pojeździć po mieście, by w ten sposób wyrazić solidarność z tą częścią miasta, w której planuje się już kolejną uciążliwość tj. wojewódzką spalarnię śmieci.
Czytam wszyskie komentarze i wiele się od niektórych osób uczę, Stąd moja prośba o wyrozumiałość dla mnie.
Prosze zatem zróbmy coś od siebie dla mieszkańców Lipnika!!!
czasem trzeba naruszyć zasady netykiety i ja to niejednokrotnie robię.
Szkoda, że zgadzacie się z tym, że ktoś używając różnych nicków działa tak jak to widać pod niektórymi komentarzami. Czasem stosuję się do jednej z zasad netykiety a mianowicie: ?nie cytuj całej wiadomości, chyba że jest to niezbędne?
Uznałam, że osoba, która ?uparcie? ubliża znanej nam osobie powinna mieć świadomość, że takie działanie podlega karze.
Być może, że ?osobnik? ten był nieświadomy skutków swego czynu więc postarałam się mu o tym przypomnieć.
Jeśli ktoś ma coś przeciwko drugiemu człowiekowi to komentarze nie są miejscem do takich wpisów i ja się z taką postawą nie zgadzam. A cwaniakowi który się ukrywa pod różnymi nikami podpowiem:
Cyberprzemoc (agresja elektroniczna) ? stosowanie przemocy poprzez: prześladowanie, zastraszanie, nękanie, wyśmiewanie innych osób z wykorzystaniem Internetu i narzędzi typu elektronicznego takich jak: SMS, e-mail, witryny internetowe, fora dyskusyjne w internecie, portale społecznościowe i inne. Osobę dopuszczającą się takich czynów określa się stalkerem.
W dniu 6 czerwca 2011 r. weszła w życie poprawka do ustawy - Kodeks karny, opublikowana w Dz. U. z 2011 r. Nr 72, poz. 381, uznająca cyberprzemoc jak i stalking w Polsce za czyn zabroniony. Obecnie czyn ten podlega karze na podstawie art. 190a K.k.[5][6]:
? paragraf 1: Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
? paragraf 2: Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
? paragraf 3: Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
? paragraf 4: Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Wprowadzenie art. 190a do Kodeksu karnego zakończyło w Polsce okres bezkarności osób posługujących się internetem w celach nękania innych osób. Niezależnie od tego uregulowania prawnego nadal pozostają karalne również m.in. pomówienie, zniewaga, groźba karalna, niszczenie danych informatycznych i utrudnianie dostępu do danych informatycznych, które mogą być przejawami cyberprzemocy. Niezależnie od ochrony prawnokarnej pokrzywdzonego, osoba taka może pozwać dodatkowo prześladowcę jako poszkodowany w procesie cywilnym o np. naruszenie dóbr osobistych.
Nie należy zgadzać się z taką postawą, bo to nam wszystkim ubliża!!!
Władysława Pabijan