Drogowcy zrywają świeży asfalt
Naszych czytelników zaniepokoił widok ekipy robotników, którzy dziś rano zaczęli zrywać świeży asfalt na ul. 3. Pułku Strzelców Podhalańskich. Nowa nawierzchnia położona została w tym miejscu kilkanaście dni temu. O wyjaśnienia poprosiliśmy w MZD.
Jak powiedział nam Krzysztof Rogala, główny inżynier Miejskiego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej, prace mają charakter punktowy i związane są z pionową regulacją trzech urządzeń. Chodzi o skrzynki hydrantowe oraz studnię rewizyjną. - Żeliwne włazy, które mają średnicę 20 cm, zostaną wypoziomowane do nawierzchni jezdni - wyjaśnia inż. Rogala.
Dzięki przeprowadzanym właśnie robotom drogowym już za kilka dni włazy w jezdni na ul. 3. Pułku Strzelców Podhalańskich przestaną wreszcie sprawiać kłopot kierowcom.
sza
Komentarze 34
po pierwsze,
czeto zatrudnieni tal ludzie nie potrafią jasno określać czego oczekują od wykonawcy - wszystko powinno być jasno sformułowane
w specyfikacji przetargowej a nie zawsze tak jest,
po drugie,
dla MZD wiele spraw jest niewykonalnych, chyba, że rozwiązania usprawnień w ruchu drogowym wykonuje prywatny przedsiębiorca, wówczas się okazuje, że niemożliwe staje się możliwe,
po trzecie,
sprawy ustalenia przebiegu studzienek, czy mają być osadzane środkiem, czy skrajną drogi to temat nie na ten czas i na tych ludzi, nie mówiąc o tym, że wszystkie dziury wycina się w prostokąt, czy też kwadrat, bo okręgu wykonacy nie potrafią policzyć a przewidzieć wysokość montowanych później studzienek czy też skrzynek hudrantowych to już kosmiczne obliczenia.
Wykonawcy przyzwyczajeni są do tego, że niedoróbki zalewają smołą i z tym się najlepiej czują.
Aby zagęścić tak idealnie od razu to poniósł by znacznie większe koszty (maszyny i robocizna), a dodatku- nie ma pewności, że nie zapadnie się po pewnym czasie.
Jak piszę- wygląda to debilnie, ale nie do końca takie jest. Jeśli łąty wykona się tak, jak powinno sie je robić, to nie powino być czuć stdzienek. S

Klauzula informacyjna ›