Czytelniczka mieszkająca w centrum Bielska-Białej poprosiła nas o interwencję. Sprawa dotyczy placu zabaw dla dzieci, który po modernizacji przestał być dostępny dla? dzieci. Poruszamy problem, bo jest częścią szerszego zjawiska - nowych barier architektonicznych.

Bielszczanka jest mamą obecnie rocznej Zofii i często korzystała z placu zabaw przy ul. Sobieskiego. - Ostatnio, po modernizacji tego placu, na przeszkodzie stanęły nam SCHODY - czytamy w liście do redakcji. - Jak większość rodziców małych dzieci, korzystamy z wózka, ale na chwilę obecną nie ma jak dostać się na plac. Zadziwiająca sytuacja, gdyż miejsce to jest przeznaczone dla maluchów (huśtawka, karuzela, itd.).

Miejscowe mamy radzą sobie z problemem, próbując wepchnąć wózki czy rowerki po górce z błota obok schodów. Zdaniem naszej Czytelniczki, jest proste rozwiązanie tej sprawy. Aby ułatwić ludziom życie, wystarczy otworzyć bramkę od strony ul. Grunwaldzkiej. Podobne utrudnienia mają pacjenci znajdującej się nieopodal poradni lekarza rodzinnego Euromedica, gdzie nie ma wjazdu dla wózków na znacznie dłuższych schodach.

 - Zwracam uwagę na ten problem, ponieważ już wystarczająco dużo przeszkód stoi na drodze w naszym mieście - podkreśla bielszczanka, która codziennie w swoim bloku wchodzi z wózkiem na wysokość 9-12 mterów. - Uważam, że rozwiązywanie i zwracanie uwagi na takie problemy pomoże niektórym zrozumieć, że sami kreujemy sobie przyszłość. Nawet w tzw. nowym budownictwie przybywa barier architektonicznych, które utrudniają poruszanie się osobom niepełnosprawnym i kobietom z wózkami dziecięcymi.

Czytelniczka apeluje do urzędników, aby nie trzymali się katalogowych i szablonowych rozwiązań, lecz działali z rozwagą i rozsądkiem. Nasz portal przyłącza się do tego apelu, adresując go szczególnie do administracji SM Strzecha w Bielsku-Białej, która jest gospodarzem zmodernizowanego placu zabaw.

bb

PS. Miło nam poinformować, że po naszej interwencji wjazd dla wózków został zamontowany (aktualizacja z 25 listopada, godz. 8.00).