Komisja oddala skargi bielszczan
W ciągu ostatnich dwóch lat tylko jedna skarga rozpatrywana przez komisję rewizyjną Rady Miejskiej Bielska-Białej uznana została za zasadną. Zdaniem przewodniczącego komisji, w ten sposób koalicja rządząca pilnuje swoich interesów.
Zgodnie ze statutem Rady Miejskiej, komisja rewizyjna zajmuje się rozpatrywaniem skarg na prezydenta miasta i kierowników komórek organizacyjnych, czyli naczelników wydziałów i dyrektorów takich jednostek, jak np. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej czy Miejski Zarząd Dróg. Skargę może wnieść każdy mieszkaniec miasta. Najpierw jednak otrzymuje ją przewodniczący rady, a dopiero w następnym etapie wpływa do komisji rewizyjnej.
W ciągu ostatnich dwóch lat komisja zajmowała się łącznie 42 sprawami. Tylko w jednym przypadku uznano, że skarga jest zasadna. - Dotyczyła dyrektora MZD i była związana z opóźnieniem udzielenia odpowiedzi na pismo petenta - mówi radny Andrzej Gacek, przewodniczący komisji rewizyjnej. - Sprawa była oczywista, więc obyło się bez dłuższych dyskusji.
Następnie skarga trafiła na sesję Rady Miejskiej, na której radni potwierdzili jej zasadność. W opinii radnego, zasadnych skarg mogłoby być więcej. Ale o losach każdej z nich decyduje głosowanie członków komisji, których jest dziewięcioro. - Rzecz jasna większość w komisji ma koalicja rządząca, która potrafi dbać o swoje interesy - wyjaśnia nasz rozmówca.
Najwięcej skarg mieszkańcy zgłaszają pod adresem prezydenta miasta. W następnej kolejności jest Zakład Gospodarki Mieszkaniowej oraz wydział urbanistyki i architektury UM. - W tym drugim przypadku ludzie skarżą się głównie na sprawy związane z przydziałem mieszkań, zbyt długim oczekiwaniem na przydział czy nadmierną wysokość czynszów - informuje przewodniczący Gacek. - Skargi te są odrzucane większością głosów.
ko
Komentarze 15
Wynik głosowania nie jest trudno przewidzieć nawet gdyby opozycja uważała skargę za zasadną.

Klauzula informacyjna ›