Martwe niemowlę - śledztwo prokuratury
W Bielsku-Białej doszło dziś rano do tragedii. Pogotowie ratunkowe poinformowało policję o martwym, zaledwie dwutygodniowym dziecku. Śledztwo w tej sprawie przejęła bielska Prokuratura Okręgowa.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, rodzice dziecka byli po spożyciu alkoholu - 36-letni ojciec miał we krwi 2 promile alkoholu, a 31-letnia matka - 0,14 promila. Rodzice mają jeszcze dwójkę dzieci. Według policjantów, rodzina nie budziła kontrowersji. Dzieci są zadbane, mieszkanie jest schludne. Wiele wskazuje na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku.
Śledztwo w tej sprawie przejęła Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Sekcja zwłok niemowlaka odbędzie się jutro. - Na razie prowadzimy postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. O dalszych krokach zadecydują wyniki sekcji zwłok - poinformował nas prokurator Piotr Borgieł.
sza
Oceń artykuł:
0 1Komentarze 18
Przynajmniej jedno nie powinno pić/
Jeżeli kobieta chce karmić piersią szpital jej nie przeszkodzi - wiem o czym mówię i znam ten szpital. Wypić drinka a spać w łożku razem z noworodkiem i nawalonym ojcem ( tak podają media) to dwie różne rzeczy. Ja mając małe dzieci nie piję na umór, w każdej chwili chce mieć jasny umysł, dziecko może upaść, dławić się itp itd. Według policji to była tzw normalna rodzina, normalna bo w dokumentacji nie figurowała ale to nic nie musi znaczyć. Tatusiek pępkówkę mógł zorganizowac jak dziecko było w szpitalu, zapewniając opiekunów pozostałym dzieciom. No ale tak wygląda jak widać dzisiejsza normalność. Odpowiedzialni latami decydują się na dzieci a "normalni" mają trójeczkę i w niczym ich to nie ogranicza.
Nagle się znaleźli wszyscy idealni, prokuratura jeszcze nie postanowiła co i jak a wy już macie winnych.
ps. Sylwek pisze się "skuTki"!

Klauzula informacyjna ›