Barmani lokalu przy ul. Ratuszowej w Bielsku-Białej zwrócili uwagę na mężczyznę w białej koszuli, który przeszukiwał torebki klientek. Dzięki ich informacjom ochroniarze zatrzymali złodzieja. Klient z Andrychowa usiłował wynieść kosztowny telefon w? skarpecie.

Kiedy klientka lokalu zorientowała się, że z jej torebki zniknął kosztowny IPhone nie spodziewała się, że jeszcze kiedykolwiek odzyska skradzione mienie. Kobieta może mówić o dużym szczęściu, bo obsługa lokalu wykazała się wyjątkową spostrzegawczością. Barmani zwrócili uwagę na mężczyznę w białej koszuli, który przeszukiwał torebki klientek. Swoje spostrzeżenia przekazali ochroniarzom, którzy już po chwili namierzyli mężczyznę odpowiadającego podanemu rysopisowi.

38-letni mieszkaniec Andrychowa początkowo nie przyznawał się do kradzieży. Ostentacyjnie demonstrował pracownikom ochrony puste kieszenie kurtki i spodni. Ochroniarze nie dali się jednak oszukać i szybko ustalili, że rabuś ukrył skradziony telefon w? skarpecie. Złodziej został przekazany policjantom z komisariatu I. Przewieziono go do aresztu. Grozi mu nawet do pięciu lat więzienia. Policjanci sprawdzają, czy ma na swoim koncie także inne kradzieże, do których doszło ostatnio w bielskich lokalach rozrywkowych.

bb