Według grzyboznawców, co trzy lub cztery lata zdarza się wyjątkowo obfity wysyp grzybów. Rok 2013 właśnie do takich należy. Wyjątkowo ciepła jesień sprawiła, że w lasach znaleźć można borowiki szlachetne, ceglastopore i sosnowe.

 - Trudno je znaleźć, bo są ukryte w liściach, ale jest ich sporo. Mamy w Beskidach lasy liściaste, bukowe. Poza tym nie było mrozów, dużego śniegu. Grzybnia mogła się zdrowo rozwijać pod ściółką i stąd właśnie wysyp grzybów - tłumaczy Justyn Kołek, grzyboznawca z Międzybrodzia Bialskiego.

W lasach pojawiły się także pierwsze zimowe grzyby - boczniaki. - Patrząc na prognozy meteorologiczne oceniam, że grzyby można będzie jeszcze zbierać do pierwszych mrozów i dużego śniegu. Na pewno jeszcze przez kilka tygodni można będzie znaleźć coś na przysłowiową zupę - przyznaje grzyboznawca.

Tekst i foto: sza