Marszałek kontroluje Park Słowackiego
Ekipa kontrolna z Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach przyjechała do Parku Słowackiego w Bielsku-Białej. Kontrolerzy sprawdzali realizację projektu rewitalizacji parku.
- Kontrola jeszcze się nie zakończyła - wyjaśniła naszemu portalowi Barbara Górka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego. - Po wizycie w terenie, trwać będzie jeszcze procedura kontroli dokumentacji.
Marszałkowska kontrola jest prowadzona w związku z zakończeniem realizacji projektu ?Rewitalizacja Starówki i Parku Słowackiego w Bielsku-Białej - etap II? oraz wnioskiem o płatność końcową ze strony beneficjenta, którym jest gmina Bielsko-Biała.
ko
Zdjęcie pochodzi z artykułu Ożywianie przez wyrywanie, który opublikowaliśmy we wrześniu br.
Artykuł wyświetlono 2613 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
Adaryba
A jednak edukacja społeczeństwa obywatelskiego ma miejsce i na tym portalu.Mam tu na uwadze komentarz ?mądrali? z artykułu: ?CBA nadal weryfikuje informacje?, cyt ? Nie lepiej, żeby procedury były tak ustawione, że proces wydawania publicznej kasy jest monitorowany na każdym etapie. Cały proces powinien być transparentny. Informacja powinna być dostępna w necie dla każdego. Również powinna być tam informacja jaka firma wykonywała: projekt, kto prowadził nadzór inwestorski, kto odebrał prace ze strony miasta, jakie popełniono ewentualne błędy, jak wyglądał proces ich naprawy. Bez przesady z ilością informacji ale najważniejsze tak, żeby można było uzyskać prostą informację: kto za co odpowiada
z imienia i nazwiska??
W całości zgadzam się z ?mądralą? w tym, że wszystko co w naszym imieniu robią władze miasta powinno mieć charakter transparentny.
Dziś wszystko jest ubrane w miłe słówka, a prawdy i półprawdy są tak zagmatwane, że i być może CBA ma prawdopodobnie problem doszukania się tego, o czym mówili (tak ostatnio mało popularni) ekolodzy. Sprawdziła się już prognoza, że na tzw. oślej łące pod Dębowcem bezpowrotnie zniszczono naturalne środowisko trzmieli, że stok do nauki jazdy na nartach jest tak wykonany
i przygotowany, że instruktorzy mają obawy by uczyć w tym miejscu jazdy na nartach lub trenować z małymi dziećmi z uwagi na boczne nachylenie stoku, gdzie młody narciarz musi nabyć umiejętności jazdy na przygiętej nodze.
W tym artykule ?mądrala? zauważył i słusznie, że, cyt: ? Na wakacjach widziałem remont dróg w Gdańsku. Tam wykonawca postarał się, żeby stare drzewa zabezpieczyć deskami! Trzeba być myślącym inaczej, nie mającym zielonego pojęcia o niczym, żeby kopać ( zdjęcia) wokoło drzewa! Wiadomo, że zniszczony system korzeniowy się nie odrodzi w przypadku tak starych drzew??
Resztę komentarza pozostawiam bez oceny, choć przypuszczam, że powodem były emocje.
Dziękuję serdecznie za ten komentarz, bo już jest nas dwoje w tej samej sprawie.
Ukłony i pozdrowienia,
Adaryba
mądrala
Na wakacjach widziałem remont dróg w Gdańsku. Tam wykonawca postarał się, żeby stare drzewa zabezpieczyć deskami! Trzeba być myślącym inaczej, nie mającym zielonego pojęcia o niczym, żeby kopać ( zdjęcia) wokoło drzewa! Wiadomo, że zniszczony system korzeniowy się nie odrodzi w przypadku tak starych drzew. Myślę, że wykonawcom, trzeba jak cepom napisać dokładnie w jaki sposób mają zostać zabezpieczone drzewa np. deski wokoło pnia na wysokości ... nie wolno kopać koparką bliżej niż .... W innym przypadku tępy "wkonawca" wybrany wg najniższej ceny oleje temat! A może w warunkach przetargu trzeba było lepiej dookreślić zasady zabezpieczenia drzew ? Przecież rewitalizowano park a nie plac zabaw!!!!!
Gosia
Szkoda, że trzeba naprawiać tak drogą inwestycje. Prezydent straszy konsekwencjami za rondo a za ten park powinny polecieć głowy. Niestety obecna ekipa już jest tak zepsuty, że czas na wietrzenie. Czas na kogoś spoza obecnej układanki władzy najlepiej tez z innego pokolenia.
Grzechu
@ adaryba - z całym sercem jestem z Panią i trzymam mocno kciuki za rewitalizację Parku, za rabaty, i za drzewa. Sporo wody musi upłynąć w Białej, żeby ludzie w końcu nauczyli się szanować wspólną własność, ale myślę, że wszystko dobre przed nami. Jednak w szczere intencje ratusza w tej sprawie nie wierzę, bo sam mam pewne przykre doświadczenie. Przy ul. Reymonta rośnie dąb, chyba najstarszy w mieście. Rośnie, a raczej dogorywa pokryty grzybem. Na monity w tej sprawie poszczególne wydziały magistratu odpowiadają lekceważąco, albo wręcz nie reagują. Więc wychodzi na to, że kilkusetletni dąb-pomnik przyrody (formalnie prawnie chroniony), może liczyć jedynie na skoszenie chwastów na skwerze raz w roku. Tyle i aż tyle. Jeszcze niedawno pod koroną drzewa parkowały ciężkie samochody dostawcze, a do dziś zresztą cały skwer służy chyba za "pożytek" dla czworonogów... i śmietnik. W ten sposób pozbywamy się pamiątek naszego dziedzictwa. Nie wiem co o tym myśleć
Adaryba
A ja mam nadzieję, że będzie pięknie. Jeden warunek, że rodzice małych dzieci dopilnują je a te nie rozniosą na budach zasadzonych prawie 5 tysięcy cebul kwiatów.
Na moją prośbę by mama zwróciła swemu dziecku uwagę, że po rabatach się nie biega, bo tam rosną kwitki, właśnie ta mama zwróciła mi uwagę, że mam sobie rabaty ogrodzić.
A przecież te prace wykonali uczniowie i społecznicy za darmo, po to, by wszyscy na wiosnę mogli się cieszyć kolorami i wzorami różnych kwiatów tulipanów, narcyzów, krokusów, szafirków i bogactwem deseni i kolorów na liściach 100 host/funkii.
Można wszystko zniszczyć ale i też można o to wspólnie zadbać!
Bardzo liczę na to, że na wiosnę znajdą się pieniądze na usuniecie choć części nawierzchni z kamieniami, a w szczególności, że
w końcu usunie się chodnik asfaltowy, przykryty 5 cm gliniastej ziemi, na którym nawet trawa nie chce rosnąć.
Nawierzchnię gliniasto kamienistą należy wymienić na taką, na której będzie lepiej rosła zieleń. Z przekopanych rabat usunęliśmy ponad 2 kubiki gruzu i kamieni a rabaty jak już wcześniej informowałam, ryliśmy kilofami!, dlatego nasadzenia zamiast trzech dni, trwały trzy tygodnie.
Liczę również na to, że profesor Siewniak - dendrolog badający stan drzew podpowie jak pomóc zabetonowanym drzewom.
Bo to, że część drzew trzeba będzie usunąć i zastąpić nowymi, na skutek wieloletnich zaniedbań, czyli braku dbałości o ich stan, przy ich dodatkowym zniszczeniu "pseudorewitalizacją", nikogo już nie muszę przekonywać.
Wiem, że Pan Jacek Krywult - Prezydent Miasta Bielska - Białej zechce podjąć wszelkie możliwe działania naprawcze w parku, bo to nam obiecał w trakcie naszej wrześniowej wizyty.
Jeśli chodzi o kontrolę z urzędu marszałkowskiego, to najważniejsze dla nas, społeczników jest to, by zwróciła uwagę na zapis projektu, w którym mowa, że w obrębie koron i pni drzew (miano je odeskować i w ten sposób zabezpieczyć, czego nie zrobiono) prace ziemne należy wykonywać ręcznie, czyli łopatami. Jak to robiono świadczą o tym zdjęcia.
Naszym zdaniem, właśnie prace ciężkim sprzętem, zasypaniem kamieniami, zalaniem betonem korzeni drzew będzie skutkowało ich obumieraniem. Kto jest temu winien? Kto poniesie konsekwencje?
Pozdrawiam
Władysława Pabijan - Prezes Stowarzyszenia SMOG
Glin
dumają dumają nad tym parkiem i tak nic już z tym nie zrobią. Jest dziadostwo i będzie dziadostwo

Klauzula informacyjna ›