Bartek poczeka na tablicę
Podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej radny Józef Łopatka niespodziewanie powrócił do tematu, który w przeszłości niejednokrotnie rozgrzewał emocje w sali sesyjnej - budowy tablicy poświęconej Żołnierzom Wyklętym. Prezydent Krywult nie zmienił zdania.
O potrzebie budowy pomnika lub tablicy pamiątkowej poświęconej Żołnierzom Wyklętym mówią uparcie radni PiS, których niekiedy podczas sesji wspiera poseł Stanisław Pięta. Kilka lat temu był nawet pomysł nazwania bielskiego placu (położonego wzdłuż ul. Słowackiego) imieniem Henryka Flame, dowódcy największego zgrupowania niepodległościowego na Śląsku Cieszyńskim po II wojnie światowej. Żołnierze Wyklęci mają dziś pomniki w Żywcu i Szczyrku, a młodzież co roku oddaje hołd "Bartkowi" podczas rajdu górskiego noszącego jego imię.
Kpt. Flame, późniejszy ?Bartek?, od 1919 roku mieszkał w Czechowicach, a wykształcenie zdobył m.in. w Szkole Przemysłowej w Bielsku. Liczebność jego oddziału NSZ w szczytowym okresie wynosiła ponad 300 dobrze uzbrojonych i umundurowanych żołnierzy. Składające się z kilku oddziałów zgrupowanie przeprowadziło łącznie ok. 340 akcji zbrojnych. W maju 1946 ?Leśni? zajęli Wisłę, gdzie przeprowadzili defiladę pododdziałów.
?Bartek? zginął w Zabrzegu z rąk miejscowego milicjanta, którego nigdy - podobnie, jak inspiratorów zamachu - nie osądzono za tę zbrodnię. Komuniści wymordowali też żołnierzy z jego oddziału. Do tych tragicznych wydarzeń odniósł się podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej radny Józef Łopatka, który upomniał się o tablicę poświęconą kpt. Flame. Jego zdaniem, miasto powinno postawić tablicę na cmentarzu w Kamienicy. Radny, represjonowany w przeszłości przez SB, argumentował, że ubecy preparowali fałszywe informacje, aby zniechęcić Polaków do podziemia.
Na razie jednak ?Bartek? nie będzie miał tablicy w Bielsku-Białej. W odpowiedzi na interpelację radnego Józefa Łopatki prezydent Jacek Krywult odparł, że w naszym mieście jest dość miejsc pamięci narodowej. Zdaniem prezydenta, nie trzeba budować kolejnego tym bardziej, że źródła historyczne nie są zgodne w opiniach o partyzancie.
rok
Komentarze 27
szkoda tylko, ze naszym "przedstawicielom" brak podstawowej i obiektywnej wiedzy historycznej
przynajmniej o swoim regionie,
inne miasta jakoś dawno już upamiętniają takich bohaterów,
u nas wydaje sie bardziej liczy się m.in. AL, GL i inni tego pokroju...
to i powstanie stosowna tablica czy obelisk,
mimo przewagi mieli odwagę upomnieć sie o wolną Polskę,
dziwne tylko, ze propaganda PRL tak ich silnie wychowała, ze na nic argumenty dzisiejszych historyków ...

Klauzula informacyjna ›