Policjanci patrolujący dziś w nocy centrum Bielska-Białej zwrócili uwagę na rowerzystę, który odbijał się od krawężników. Gdy zatrzymali 42-latka do kontroli, ten wydmuchał promil alkoholu. Rychło okazało się, że to dopiero początek kłopotów pijanego cyklisty.

Do zatrzymania rowerzysty doszło ok. godz. 2.30 na ul. Komorowickiej. Kiedy policjanci zauważyli jadącego zygzakiem i odbijającego się od krawężników rowerzystę, postanowili go zatrzymać. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik blisko promila alkoholu. Przy okazji kryminalni sprawdzili w policyjnych bazach danych numery fabryczne jednośladu, którym podróżował mężczyzna.

Okazało się, że rower został skradziony w sierpniu 2004 roku w Czechowicach-Dziedzicach. Zatrzymany 42-latek usłyszy dzisiaj zarzuty kierowania rowerem w stanie nietrzeźwości i paserstwa. Grozi mu kara nawet do pięciu lat więzienia. Policja zabezpieczyła rower i wkrótce zwróci go właścicielowi.

bb