Radni sznurują sobie usta
Część bielskich radnych, która poważnie traktuje swój mandat, często zadaje na sesjach pytania w formie interpelacji. Okazuje się jednak, że taka forma aktywności nie podoba się innym radnym. Niezadowoleni powołali specjalny zespół, którego zadaniem jest przygotowanie zmian w regulaminie Rady Miejskiej w punkcie dotyczącym interpelacji.
Nazwa nowego tworu jest niezbyt fortunna w sensie językowym, ale jasno przedstawia zamiary jego animatorów: ?Zespół do spraw doprecyzowania zapisów Statutu Miasta odnośnie interpelacji radnych?. W piśmie dotyczącym powołania tego zespołu znalazło się zdanie, które jeszcze bardziej precyzuje, do czego dążyć będą radni. Mają oni ?wypracować propozycję zmiany i dookreślić w Statucie Miasta definicję interpelacji, procedurę ich zgłaszania i przedstawiania na sesji?.
Zły regulamin?
- Rzeczywiście, taki zespół powstał - przyznaje przewodniczący Rady Miejskiej, Ryszard Batycki. - Powołałem go, bo obecny regulamin rady w punkcie o interpelacjach nie jest zbyt precyzyjny i, jak się okazuje, pozwala na rozwlekanie interpelacji, a nawet dyskutowanie z nimi, co zaburza normalny przebieg sesji.
Radny Batycki twierdzi, że nie ma zamiaru sznurowania ust osobom mającym inne zdanie. - Z całą pewnością nie to nam przyświeca - przekonuje szef bielskich radnych. - Wiem, że narażam się na zarzuty, ale taka jest moja rola. Mam m.in. czuwać nad prawidłowym przebiegiem sesji. A kiedy wstaje jakiś radny, który w punkcie interpelacje przedstawia zawiłe sprawy, w dodatku mówiąc kilkadziesiąt minut, to wychodzi to już poza ramy przyjętych zwyczajów. Zespół ma to tylko uporządkować, nikomu nie będzie ograniczał prawa do interpelacji.
Specjalne oświadczenie
W skład zespołu wchodzi siedmioro radnych. Przewodniczącą grupy reformatorów jest Katarzyna Balicka, która od początku kadencji nie wygłosiła ani jednej interpelacji. Obok zasiadają (w nawiasach podajemy ilość zgłoszonych interpelacji): Ryszard Batycki (1), Krzysztof Jazowy (1), Jarosław Klimaszewski (1), Grażyna Staniszewska (31), Andrzej Gacek (26) i Roman Matyja (20). Dwaj ostatni, to radni z klubu PiS, którzy chcą pracować w zespole, ale złożyli specjalne oświadczenie, w którym przekonują, że obecny regulamin jest wystarczający i gwarantuje radnym swobodę w zgłaszaniu interpelacji, a wszelkie zmiany są - ich zdaniem - zbędne.
- To zastanawiające, że radni nie mają innych ważnych spraw, w dodatku chcą się zająć czymś, co funkcjonuje prawidłowo - mówi radny Grzegorz Puda, który słynie z dociekliwych interpelacji. - Radny ma prawo pytać, a prezydent ma obowiązek odpowiadać. W dobry sposób normuje to obecny regulamin. Intencje zwolenników zmian są dla każdego oczywiste. Cokolwiek by na ten temat mówiono.
***
Fragment obowiązującego Regulaminu Rady Miejskiej Bielska-Białej.
§ 16
1. W porządku obrad każdej sesji stacjonarnej przewiduje się zgłaszanie interpelacji i wniosków przez radnych.
2. Interpelacje składa się w istotnych sprawach wspólnoty samorządowej, przy czym winny być one sformułowane jasno i zwięźle.
3. Interpelacje i wnioski składa się w formie pisemnej, przed sesją, na ręce Przewodniczącego Rady. Zgłoszone na piśmie interpelacje i wnioski mogą być również wygłoszone ustnie w odpowiednim punkcie porządku obrad.
4. Przewodniczący informuje Radę o fakcie złożenia pisemnej interpelacji lub wniosku przez radnego.
5. Prezydent Miasta lub upoważniona przez niego osoba udziela odpowiedzi na interpelację w miarę możliwości w trakcie obrad sesji, oraz pisemnie w terminie do 14 dni od dnia sesji.
6. Interpelacje i wnioski radnych oraz odpowiedzi na interpelacje zamieszcza się na stronach internetowych Urzędu Miejskiego.
***
Interpelacja radnego - przysługujący na mocy statutu danej jednostki samorządu terytorialnego indywidualny środek kontrolno-interwencyjny, za pomocą którego radny może domagać się od organu wykonawczego podjęcia określonych działań w sprawach jednostki samorządu terytorialnego, w tym w szczególności - udzielenia informacji na interesujący go temat, który jej dotyczy (za Wikipedią).
Krzysztof Oremus
Komentarze 35
i ja zdecydowałam się dodać trochę konkretów.
Zgadzam się z? Karoliną?, że w tym sznurowaniu ust chodzi przede wszystkim o radnego p. Grzegorza Pudę. Jego sposób ?upartego? dążenia do wyjaśnienia sprawy ma też moje uznanie, choć przyznaję, że jest męczące. W rozmowie z p. Pudą dowiedziałam się, że dzięki jego upartemu dociekaniu do sprawy nadużyć w oświacie z udziałem Przewodniczącego Rady Miejskiej p. Wiesława Handzlika, doszło do tego, że
p. Handzlik musiał zwrócić do miejskiej kasy niesłusznie pobrane wynagrodzenie za nadzór nad Zespołem Szkól Energetycznych.
Pan Grzegorz Puda w rozmowie ze mną podkreślił, że między innymi to również On doprowadził do tego, że zwrotu dokonano wraz z należnymi odsetkami. Czyż za to trzeba mu zasznurować usta?
Czy zadawane przez p. Pudę pytania na temat wydatków poniesionych przez Władze Miasta w inwestycji na Dębowcu muszą skutkować sznurowaniem ust radnym? Czy to ma być lekcja demokracji?
Sama miałam dość nieprzyjemne doznanie. 27.08.2013 r. na sesji Rady Miejskiej chciałam odczytać oświadczenie Zarządu Stowarzyszenia SMOG na temat oceny działań podległych Panu Jackowi Krywultowi ? Prezydentowi Miasta pracowników odpowiedzialnych za P S E U D O - R E W I T A L I Z A C J Ę
w Parku Słowackiego.
Na skutek wielokrotnie wskazywanych przedstawicielom władz miejskich zaniedbań podczas rewitalizacji w parku Zarząd SMOG złożył do p. Donalda Tuska ? Premiera RP i do p. Mirosława Sekuły ? Marszałka Województwa Śląskiego skargę na Prezydenta Miasta za niereagowanie na skargi obywateli.
Cóż się okazało?
Nie mogłam odczytać wystąpienia, które było za długie (20 minutowe, bo obejmowało informacje, punkt po punkcie). Dano mi 5 minut na zwrócenie się do pań i panów radnych, bo taką (prawdopodobnie) możliwość według Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej daje występującemu Statut Rady Miejskiej.
Czy słusznie? O czym to świadczy? Czy muszę się zgodzić ze zdaniem podanym niżej tj. cyt:
?niezarejestrowany - politolog 2013-10-21 15:50
Ci co coś potrafią, muszą zostać wyeliminowani przez grupę nieudaczników, cwaniaków tzw.polityków. Wtedy Ci drudzy mają tzw. Święty spokój, i nie muszą nic robić.
To normalne zjawisko, w historii ludzkości, ale niestety bardzo szkodliwe dla społeczeństwa.?
Czy tak być powinno? Czy samorządowcy mają pracować z zegarkiem w ręku?
Kolejne doświadczenie. Pisałam do radnych przesyłając e-mailem szereg informacji wraz z dokumentacją zdjęciową. Zarząd SMOG chciał uniknąć kosztów i kolejnych zadrukowanych kart papieru.
I taka forma kontaktu z radnymi wybranymi w demokratycznych, samorządowych wyborach też się nie sprawdziła! Dlaczego?
Tylko kilka osób potwierdziło, że dostali informacje tj. p. Grażyna Staniszewska, p. Andrzej Gacek,
p. Grzegorz Puda, p. Antoni Kruczek, p. Marek Podolski i p. Adam Ruśniak.
A co z resztą radnych? Odczytałam to tak: pozostałe panie i panowie radni nie są zainteresowani sprawami mieszkańców Bielska ? Białej, bo nikt z nich nie potwierdził nawet, że informacje do nich dotarły!!!
W szczególności liczyłam na panie radne to jest na p. Katarzynę Balicką, której proponowałam współpracę
i p. Irenę Edelman, z którą współpracowałam na polu działalności NGO.
Więc może przy kolejnych wyborach mieszkańcy będą się zastanawiać na kogo oddają swój głos?
Absolutnie nie zgadzam się ze zdaniem ?Maleszki? na temat p. Oremusa.
Uznaję, że swoją ścianę płaczu już przeszedł. Nie nam to oceniać. Należy się tylko zastanowić co ma nam do powiedzenia. Jest dobrym dziennikarzem! Dlatego kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.
To trochę przydługa lekcja demokracji. Jestem też niezadowolona z pracy wykonywanej przez kilku urzędników. Jednak jestem zdania, że obojętnie kto będzie siedział na stołku Prezydenta Miasta, czy to pracowity Jacek Krywult, czy inny człowiek, to bez wsparcia zaangażowanych pracowników oddanych sprawom obywateli, nic nie zrobi. Pieniądze będą wyciekały między palcami a bardziej światli mieszkańcy pozostaną niezadowoleni. Takie czasy.
Władysława Pabijan - Prezes Stowarzyszenia SMOg
Aktor drugi ? Ryszard Batycki ? tenor dramatyczny:
sam o sobie ?... Nie jestem i nie uważam się za polityka. To polityka przyszła do mnie....?
(Biedna Polityka, jak szła i co gorsze doszła, pewnie była ślepa, lub pijana. Na trzeźwo ominęłaby Szacownego Balwierza dużym łukiem.)
I dalej o sobie z poczuciem misji ?...trudno stać z boku i przyglądać się i nie brać udziału w życiu publicznym....?
(Dla życia publicznego byłoby lepiej gdyby niektórzy stali z boku i wyłącznie się przyglądali.)
O! Mamy i wizję!: ?...Samorząd lokalny winien spełniać coraz większą rolę w społeczeństwie...?
(Najlepiej, jeśli będzie tę rolę spełniał milcząc).
Na koniec - cel: ?....zadania centralnie sterowane (...) winny zostać przekazane samorządom, gdyż one lepiej sobie radzą, będąc bliżej lokalnych problemów....?
(bez wątpienia radzą sobie znakomicie gdyż bliskość problemów pozwala je szybko uciszyć ?chloroformem milczenia? wprowadzając w stan głębokiej narkozy.)
Cicho, sza. Cicho sza. Na sali cicho sza.
ciiiiiiichchchchhchooooooo szszszszszaaaa.
Przewodnicząca grupy "reformatorów" Katarzyna Balicka sama o sobie - "... Od lat angażuję się też w życie społeczne mieszkańców naszego miasta, w szczególności uczestnicząc w przedsięwzięciach o charakterze non profit.
W Radzie Miejskiej chcę wspierać działania prowadzące do poprawy warunków życia mieszkańców. Zamierzam także popierać rozwój gospodarczy miasta, w tym poprawę miejskich dróg i ulic, oraz jego promocję. ..."
Promocja przez "zatkanie ust" innym radnym. Znakomity sposób na promocję miasta. Bez wątpienia będzie śmiech w całej Polsce.
Kasztelan - Batyś / Batyś - Kasztelan / Kasztelan - Batyś.
Co do PO - tym cieniasom taki układ jest na rękę. Koryto zachowają, władzę zachowają, wysilać nie będą się musieli. Status quo zostanie zachowane.
Pospólstwo to kupi - dla niego też status quo zostanie zachowane. Stary Diabeł znany Nowy Diabeł będzie pod kontrolą Starego, więc wyżej ogona nie podskoczy. Nihil novi sub sole, a raczej nihil novi nad Białą. Wszyscy szczęśliwi, plebs będzie dalej narzekał i psioczył, Dwór będzie rządzi, dzielił i manipulował. Ci, którym to nie będzie odpowiadać niech sp......ją z tego miasta rozkwitu i powszechnej szczęśliwości. Zapomniałem o lewicy ? ta wystawi zapewne dwóch kandydatów do kasztelańskiego stolca Redkowską i Koperskiego. Czekamy na aktorów z PiS-u. Wtedy dopiero będzie kabaret. Istne Moulin Rouge.
A co? Przecież mogą. Jak już się rozwiążą to za zaoszczędzoną kasę Kasztelan zadba o swoich umiłowanych piłkarzyków i ich trawniczek z oświetleniem. Ci z wdzięczności kupią mu podgrzewany tron, a byli już rajcy ze swym eks "szefem" na czele, jako ponóżki będą się na zmianę ścielić u stóp Pańskich.
Wracając do realiów dawno już nie słyszałem o większym kretyństwie niż ?Zespół do spraw doprecyzowania zapisów Statutu Miasta odnośnie interpelacji radnych?. Przy tym to wymięła nawet Maciarewicz i wszyscy jego specjaliści razem wzięci. Może uczeni koledzy naszego arcy rajcy, zadbają o jego zdrowie i na jakiś czas zechcą go, poza kolejką, hospitalizować w lecznicy na ul. Olszówki. Troskliwa opieka, bliskość lasu, ptaszków, zwierzątek podchodzących pod okna lecznicy pozwoli zapewne szanownemu przewodniczącemu w niedługim czasie na powrót do grona ludzi zdrowych.
Może tak jeszcze, w ramach wsparcia duchowego, zorganizować ogólnomiejskie modły o zdrowie naszych reprezentantów. Na modły o rozum już niestety za późno. L

Klauzula informacyjna ›