Ruszył nowy portal regionalny
W październiku ruszył nowy portal internetowy dla mam z Podbeskidzia. Regionalny serwis ma charakter informacyjny. Publikacje i zestawienia ułatwiają kobietom np. wybór przedszkola czy żłobka. Internautki mają możliwość komentowania codziennych problemów.
Na stronie www.beskidzkamama.pl można znaleźć m.in. galerie Hand Made oraz Kulinarną, a także analizę porównawczą lokali gastronomicznych naszego regionu. Internautki mogą udzielać się na forum oraz komentować i oceniać. Z okazji premiery portalu ogłoszony został konkurs, w którym do wygrania są własnoręcznie zaprojektowane torby oraz szyte na miarę czapeczki dziecięce.
- Moim celem było stworzenie miejsca dla mam, które chciałyby podzielić się swoimi doświadczeniami, poradami, a także talentami - podkreśla założycielka serwisu Anna Koczur, również mama. - Portal jest przede wszystkim miejscem spotkań, gdzie każda mama może wyrazić siebie - zaprezentować swoją twórczość, pasję, a także podzielić się codziennymi sprawami.
Jak zapewnia pani Anna, każdy może dołączyć do ekipy Beskidzkiej Mamy. Szczegóły na www.facebook.com/BeskidzkaMama.
bb
Komentarze 20
Pozdrawiam
Nie zmienia to jednak faktu, że Szczecin całe swoje istnienie i rozwój zawdzięcza właśnie morzu i jego darom. Chcesz może zaprzeczyć? A może jakiś miły pan, tym razem z wąsami, powiedział Ci w Waszym muzeum, że jest inaczej? ;) Jakoś w Szczecinie port morski się znajduje, a to przecież nie przy plaży, hmmm... No, odkrycia w stylu Dana Browna normalnie.
Rażą Cię wykropkowane (bądź nie) przekleństwa? To usiądź spokojnie, skopiuj sobie mój poprzedni post do Worda od wersu 11 do połowy 19 i przeczytaj jeszcze raz. Nie mam ochoty się powtarzać i powtarzać przy tym oczywistości. Z czym chcesz "polemizować"??! I jeszcze jakieś (protekcjonalne na dodatek) "kilku wartych rozważenia argumentów"... Przecież - śmiech! O tempora... To są FAKTY, nie argumenty! Z takimi faktami się nie polemizuje, bo nikt będący przy zdrowych zmysłach tym faktom przeczyć nie może. Jeżeli zaprzecza się tego typu faktom, to oznacza, ze nie ma nic pewnego na tym świecie i wszystko jest tylko zwykłym złudzeniem. Ale to już inna materia studiów.
"Poza Bielskiem-miastem..." No, przepraszam, ale ręce opadają... To może istnieje jeszcze jakaś gmina-Bielsko (niemiasto)?? I na dodatek - nie jest to gmina Bielsko-Biała tylko "gmina-Bielsko"?? Przepraszam Cię bardzo, ale Ty w ogóle wiesz o czym piszesz? Jesteś pewna, że w ogóle zrozumiałaś właściwie to, o czym mówił "miły pan przewodnik w okularach"? I ten "koronny" uporczywy argument... W jaki niby sposób na początku XXI wieku w MIEŚCIE sporej wielkości folklor ludowy miałby prawo być obecny, powiesz mi? Znajdź mi takie miasto. Nie znaczy to że nie są stolicami regionów, które reprezentują. Zresztą, jak powiedziałem, przeczytaj sobie jeszcze raz podany fragment, bo chyba z tego też nic nie zrozumiałaś. Tak, Bielsku (zwłaszcza temu "Bielsku" jeszcze, które zaczynało się Blichem, a kończyło w okolicach CK Bahnhof'u, opierając od wschodu o rzekę) bardzo blisko do Cieszyna i SCI i tego nikt nie neguje. Tak samo, jak nie da się zanegować faktów o fundamentach funkcjonowania i rozwoju miasta, o których pisałem. Tyle że teraz to już jest od kilku dziesięcioleci miasto Bielsko-Białą, które jest xxx razy większe i ludniejsze. Uwarunkowania demograficzne, gospodarcze i procesy historii najnowszej "troszkę" zmieniły sytuację i to też jest już historia... Bo historia nie zakończyła się w 1899, 1945 ani w 1951 roku.
Co do "pana przewodnika"... Historia jest historią, ale jej interpretacji dokonują historycy... Czasem gdzie 2 historyków, tam 3 wersje/interpretacje historii. ;) Posady w muzeach i innych placówkach często obejmują osoby niekoniecznie wywodzące się z danej społeczności... Poza tym, wybacz, ale dopóki np. w Książnicy Beskidzkiej na ciepłej posadce będzie funkcjonował np. niejaki Maciej Ch. z jego poglądami i dorobkiem kariery ;), to ja z dość dużym dystansem będę podchodził do kompetencji tego typu "urzędników" w naszym mieście.
Czemu mnie to wszystko denerwuje?? Ano temu, że jakoś tak irytuje człowieka, że po raz kolejny musi udowadniać, że nie jest wielbłądem. I jakoś tak irytuje człowieka podejście do niego typu - podyskutujmy o tym kim ty (w znaczeniu - ja) jesteś. A jak ma nie irytować?! O tym kim jesteśmy, tu na Podbeskidziu, decydujemy my sami i nikt nie ma prawa za nas tego chociażby próbować robić!
I na koniec... Jakoś tak się dziwnie akurat składa, że cały ten boom na śląski neofityzm i wciąganie do Śląska rozpoczął się dokładnie w chwili wypłynięcia na szerze wody RAŚ-u. Przypadek?
Granice naszego miasta sięgają dziś głęboko w Beskidy, dawne góralskie wioski jak Mikuszowice czy Straconka są dziś dzielnicami miasta, miasto co oczywiste wyparło stamtąd folklor, a ogromna rzesza mieszkańców ma góralskie lub w części chociaż góralskie (beskidzkie) pochodzenie... Widać to chociażby po nazwiskach. Jeszcze z kilkanaście lat temu mieszkańców Karpackiego budziły rankiem pobrzękiwania dzwonków przepędzanych pod oknami owieczek, a siła robocza, dzięki której pracy budowano to bogate miasto w ogromnej części rekrutowała się z wstających przed świtem, aby zdążyć do fabrykanta (a później do komunistycznych fabryk) mieszkańców beskidzkich chałup. Nawet pieprzona woda napędzająca pierwsze bielskie manufaktury sukiennicze - czysta, miękka, górska i wartka woda Białej czy Wapienicy dzięki którym rosły fortuny i pałacyki tych fabrykantów spływała z NASZYCH gór i jest dziełem deszczyków padających tak obficie, bo te góry właśnie tu, a nie gdzie indziej - są. Ba! Woda! A wełenkę na bielskie i bialskie sukna, dzięki którym miasto w ogóle zaistniało jako tako to pozyskiwano pewnie strzygąc brody Górnoślązaków a nie beskidzkie owieczki??! Tylko kompletny IDIOTA, IGNORANT albo zwykły złośliwiec może tego nie wiedzieć/ nie chcieć wiedzieć.
Proponuje przeczytać, pomyśleć i zamknąć się raz na zawsze w tym temacie, jeśli jedyne co się ma do wyplucia z siebie to złośliwości kompletnego ignoranta, bo kompromitujecie się jako potencjalni kandydaci do polemiki doszczętnie. Zresztą z czym tu polemizować??
A stadion w Bielsku-Białej miałby w związku z tym PEŁNE prawo nazywać się BESKIDZKIM i więcej - to jest nawet bardzo dobry pomysł.

Klauzula informacyjna ›