Piłkarze chcą umorzenia procesu
Przed bielskim Sądem Rejonowym nie doszło dziś do rozpoczęcia procesu dwóch piłkarzy oskarżonych o korupcję. Ich obrońca zapowiedział na rozprawie, że zwróci się do Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu o warunkowe umorzenie postępowania.
Akt oskarżenia dotyczy dwóch meczów, które Podbeskidzie rozegrało w II lidze - z Radomiakiem Radom (15 kwietnia 2006) oraz ŁKS Łódź (5 maja 2006). Obrońca oskarżonych Stanisław Perucki przypomniał, że piłkarze na początku postępowania przyznawali się do zarzutów, a następnie zmienili zdanie. - Prośba o umorzenie wynika z faktu, że mamy do czynienia z niewielką liczbą zarzutów. Tomasz G. ma jeden, a Mariusz S. - dwa. Piłkarze dostali do podpisania listę płac, nie wiedząc nawet, co się z tym działo. Za ich plecami ktoś przekazywał pieniądze - powiedział mecenas Perucki.
Afera związana z korupcją w polskim futbolu wyszła na jaw w 2005 roku. Rozpoczęła się od zatrzymania arbitra Antoniego F. ze Stalowej Woli oraz byłego sędziego, a później obserwatora PZPN Mariana D. z Katowic. W aferze miały uczestniczyć także osoby związane z zespołem Podbeskidzia, który występował wówczas na zapleczu ekstraklasy. Dwa lata później wydział dyscypliny PZPN ukarał ?Górali? odjęciem sześciu punktów w kolejnym sezonie oraz nakazał zapłacić karę w wysokości 50 tys. zł. Postępowanie do dziś prowadzi Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu.
Akt oskarżenia w sprawie, w którą zamieszani są Tomasz G. i Mariusz S. obejmował na początku czterech piłkarzy związanych z Podbeskidziem oraz jednego z Radomiakiem. Trzech piłkarzy dobrowolnie poddało się karze. Otrzymali wyroki od 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata do jednego roku w zawieszeniu na dwa lata.
sza

Klauzula informacyjna ›