Nocna tragedia na drodze
Dziś tuż po północy doszło do tragicznego wypadku drogowego w Wilkowicach (powiat bielski). Jedna osoba nie żyje, a dwie zostały ranne. Przyczynę tragedii badają prokuratura i policja.
Do zdarzenia doszło na ul. Dworcowej. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 24-letni kierowca bmw stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w betonową barierę i słup energetyczny, a następnie dachował. W aucie znajdowały się trzy osoby: na miejscu zginął kierowca, a dwóch innych poszkodowanych - w wieku 22 i 23 lat - opuściło pojazd o własnych siłach.
Przyczyny tragedii wyjaśniają bielska prokuratura oraz policja.
bb
Foto: Mirosław Jamro "Pressmix"
Artykuł wyświetlono 2985 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 12
wilkowice
eh ludzie...i to jest właśnie to..nie znaliście człowieka, a już osądzenia...tak naprawdę nawet w takim momencie nie powinno się ludzi tak nazywać. Peace
górol
Cóż tu można dodać młodociany szczyl w BMW mówi wszystko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
czasem pasażer
dobrze,że pasażerów nie zabił - kozak w BeMWuuuuuuuuuuuu !
prawie jak MISTRZ
jakby bez mózg wiedzial,że w bmw po wciśnięciu gazu może zarzucić tyłem to by żył ... ale on wiedzieć nie musiał ,bo mistrzem kierownicy BYŁ {*}
Kyalami
ZOstawił na pewno jakichś zrozpaczonych rodziców, może rodzeństwo, którym współczuję. Ogromne szczęście, że nie zabił nikogo innego poza sobą.
skipatrol
@123 myślisz że jeden radiowóz załatwi temat? Jego działanie prewencyjne. Nic nie zastąpi myślenia. Tylko prędkość zabija. Nie głupota, bo jak głupi ma prędkość zero to nic się nie stanie, ale rozpędź go do 100 km/h
456
Nowy nabytek policji tak się rozpędził, że ich wyminął i nie zauważył.
olek
123 ty jesteś koleś normalny ? weź wyluzuj bo Ci żyłka pęknie
123
a pytam się ... gdzie był nowy nabytek Policji????jaki?,,,,,oczywiście auto za 220 tys. zł 220 KM i 240km/h
http://www.bielsko.biala.pl/aktualnosci/25665/policja-ma-szybsze-radiowozy
antypastuch
"Wiejscy maczo" wracali z imprezy pewnie. Dziwne, że nie jechali w siódemkę samochodem. co się często na wiochach zdarza. Selekcja naturalna niestety tym razem nieco zawiodła.
kierowca
Po raz kolejny pijane pastuchy wyjechały na drogi publiczne. Pozostaje mieć nadzieję, że ci dwaj co przeżyli już nigdy nie wsiądą do żadnego pojazdu poza wózkiem inwalidzkim.

Klauzula informacyjna ›