Wnioski z oględzin drzewostanu bielskiego parku Słowackiego przez specjalistę dendrologa są smutne - drzewom grozi obumarcie na skutek wieloletnich zaniedbań i ostatniego remontu parku. Wczoraj ekspert badał drzewa uszkodzone podczas niedawnej rewitalizacji.

 - Mimo wszystko miałam nadzieję, że nie jest tak źle, ale profesor Marek Siewniak, autorytet na skalę europejską, który badał drzewa, rozwiał moje złudzenia - mówi Władysława Pabijan ze Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedla Grażyńskiego. - Drzewa są w złym stanie i mają nikłe szanse na przeżycie.

Badanie drzewostanu wykazało, że w wielu przypadkach system korzeniowy rosnących w parku drzew jest uszkodzony. - Jeżdżono ciężkim sprzętem w pobliżu drzew, ubijano ziemię, więc teraz korzenie są niemal odcięte od powietrza i odpowiedniej ilości wilgoci - martwi się Władysława Pabijan. - Miejmy nadzieję, że przyroda jakoś sobie z tym poradzi.

Od piątku pani Władysława bierze udział w akcji sadzenia tysięcy cebulek kwiatowych w parku Słowackiego. W sobotę pracujących wsparły druhny z IX Beskidzkiej Drużyny Harcerek im. Szarych Szeregów. - Fajnie jest pomagać i robić coś, z czego za jakiś czas będą efekty. My też przychodzimy do tego parku i chcemy, żeby tu było ładnie i kolorowo -  przekonują dziewczęta w mundurkach.

Tekst i foto: ko