Nie dla budżetu obywatelskiego
Wojewoda śląski zakwestionował uchwałę bielskich radnych, która umożliwić miała stworzenie tzw. budżetu obywatelskiego (partycypacyjnego). Oznacza to, że szanse na rozdysponowanie w 2014 roku 2 mln zł przez mieszkańców Bielska-Białej są nikłe.
Jak dowiedział się nasz portal, wojewoda uznał, że projekty, czyli pomysły na co wydać i jak podzielić budżet obywatelski, mogą pochodzić wyłącznie od mieszkańców gminy. Tymczasem bielska uchwała takie uprawnienia dawała radom osiedli i organizacjom pozarządowym. - To niezrozumiała decyzja, bo wojewoda nie miał zastrzeżeń do podobnych uchwał w innych gminach - twierdzi Ryszard Batycki, przewodniczący bielskiej Rady Miejskiej.
- Złożyliśmy skargę do nadzoru wojewody, ale niewiele to dało - przyznaje radny Batycki. - Teraz jest już bardzo mało czasu, żeby coś jeszcze zrobić, bo to przecież okres konstruowania budżetu. Ale będziemy próbować.
ko
Komentarze 30
ps. Zdecydowanie wolę polskie akronimy, np.:
ZUS - Zakład Utylizacji Szmalu
Daru sobie odsyłanie do wujka googla czy też rozwijanie skrótów ( co nazwałaś tłumaczeniem ).
Oczywiście uśmiech politowania wzbudza sformuowane przez urzędników pojęcie: konsultacje w sprawie konsultacji ale Ratusz ucieka zugzakiem przed nazwaniem sprawy po imieniu: "Uchwała w sprawie partycypacji (bezpośredniego udziału mieszkańców) w tworzeniu budżetu".
Ze wzlędu na zapis, który już cytowałem: "W odróżnieniu od konsultacji społecznych, w wypadku budżetu partycypacyjnego decyzje podjęte przez mieszkańców są wiążące."
A przy okazji swoje odpyskówki nie ustosunkowałeś się do żadnego z zarzutów jakie sformułowałem. Mnie się cały czas wydaje, że żyję w mieście wyjątkowym a nie w mieście, w którym radni pracują na zasadzie "copy and paste". To jest dobre dla studentów/absolwentów AGH (niektórych).
Kończąc to bicie piany to przetłumaczę to co US Marines "mówią" w takich sytuacjach:
SOS-SOE: SHIT ON START - SHIT ON END i
FUBAR: F...ED UP BEYOND ALL RECOGNITION. Naszym radnym sie udało.POGRATULOWAĆ.
PS. A czy nie byłoby lepiej poprawić tą uchwałę pypciukto wg "życzenia" wojewody?? Ot takie głupie ale praktyczne pytanie.
"...- Każdy płocczanin, a także organizacja pozarządowa czy instytucja publiczna może przedstawić własny projekt. Może on obejmować zasięgiem całe miasto, jedno osiedle czy ulicę...."
A w Poznaniu projekty poddano selekcji i nie na wszystkie można było głosować:
"...Propozycje zostały zweryfikowane przez jednostki merytoryczne Urzędu Miasta. 57 z nich zostało rekomendowanych zespołowi opiniującemu. Zespół wybrał 20 przedsięwzięć, które zostały poddane powszechnemu głosowaniu..."
"...- W odróżnieniu od konsultacji społecznych, w wypadku budżetu partycypacyjnego decyzje podjęte przez mieszkańców są wiążące.
-. Procedura podejmowania decyzji może być elastycznie dostosowana do lokalnych warunków, tak aby mogła wyłonić te propozycje mieszkańców, które mają największe poparcie społeczne i mogą zostać wpisane do budżetu.
- Radni oraz urzędnicy powinni uczestniczyć od samego początku w procesie przygotowywania budżetu obywatelskiego rozpoczynać od przygotowywania planu pracy;
-Sukces projektu w dużej mierze zależy od zaangażowania radnych, dlatego ważne jest ich osobiste zaangażowanie jako moderatorów debaty w ramach dzielnic, czy osiedli
-Przywództwo ? czyli podjęcie działań zarówno przez przedstawicieli JST, ale także radnych, których udział, jako moderatorów oraz informatorów w procesie przygotowywania budżetu jest niezbędne
-Należy upublicznić skład zespołu, który zajmuje się przygotowywaniem budżetu obywatelskiego, podział zadań oraz dane kontaktowe do tych osób..."
A ze strony Dąbrowy Górniczej ( https://mac.gov.pl/dzialania/partycypacyjny-budzet/przygotowanie-procedury-dabrowskiego-modelu-budzetu-partycypacyjnego/ ) :
"...-W grupie pracowali: przedstawiciele Prezydenta Miasta, radni Rady Miejskiej, przedstawiciele NGO, przedstawiciele organizacji politycznych. Odbyły się 4 oficjalne spotkania oraz kilkanaście spotkań roboczych w okresie od lipca do września 2012 r. Spotkania odbywały się w Inkubatorze Społecznej Przedsiębiorczości i były moderowane i przygotowywane przez pracowników Biura Organizacji Pozarządowych
- Możliwość zgłoszenia projektu ma każdy mieszkaniec dzielnicy, który ukończył 16 lat. Projekt musi zostać poparty przez grupę co najmniej 15 mieszkańców dzielnicy, którzy ukończyli 16 lat.
-Weryfikacja i opiniowanie propozycji projektów przez Urząd Miejski
Złożony formularz po weryfikacji formalnej podlegać będzie procesowi opiniowania przez właściwą komórkę organizacyjną Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej. Na etapie tym sporządzany jest m.in. kosztorys dla projektu oraz opinia w której wskazuje się czy projekt jest możliwy do realizacji. W przypadku uznania go za niemożliwy do realizacji wyjaśnia się przyczyny negatywnej opinii, ewentualnie rekomenduje się alternatywne rozwiązanie
-Dzielnicowe Fora Mieszkańców (DFM), odbywać się będą w każdej dzielnicy na przełomie września i października. Ich celem jest dyskusja nad listą zgłoszonych projektów oraz ustalenie listy projektów pod głosowanie...'
I nie będę już cytował dr Batyckiego, jego wypowiedź jest powyżej w artykule. Rozwiązania podobne do tego w Bielsku-Białej "przeszły" w innych miastach a do naszej uchwały Wojewoda przyczepił się jak rzep do psiego ogona.
- radni powinni być wyrazicielami woli mieszkańców (tak jest w teorii) natomiast każdy z nich swoją pieczeń piecze,
- z założenia radni winni być kompetentni a jeżeli uchwalili bubel to uprzejma prośba aby nie "moczyć" mieszkańców, którzy tych radnych wybierali (no bo jak to: wybierają niekompetentnych!!!)
- NIE MA I NIE BYŁO ŻADNYCH PRZESZKÓD ABY UCHWALIĆ rzetelny dokument w INTERESIE MIESZKAŃCÓW, Są dobre przykłady na świecie i w Polsce: nic tylko brać i korzystać. Nie ma żadnych przepisów ustawodawczy a nawet Min. Adm.i Cyfryzacji ma na swojej stronie (https://mac.gov.pl/budzet-partycypacyjny-1/) nawet nie wytyczne, ile bryk. Nic tylko brać i korzystać. Jeżeli przy takich okolicznościach "udało" się podkomisji radnych "wyprodukować" bubel to mieszkańcy mają prawo myśleć że albo ci radni "jacyś odmóżdżeni" albo co innego mieli na myśli kiedy toto "pisali" a potem Szanowna Rada Miast zaklepała zwracając uwagę na drobną sprawę: niezgodności z konstytucją w paragr. 2 pkt. 3. (posługuję się twoim linkiem).
- zwracam uwagę, że dokument jaki radni BB uchwalili nosi tytuł: "w sprawie zasad i trybu przeprowadzenia konsultacji społecznych z mieszkańcami Bielska-Białej na temat budżetu miasta Bielska-Białej na 2014 rok" co literalnie należy rozumieć, że
A) będzie to "impreza" jednorazowa (na rok 2014) zamiast uchwalić REGULARNE PRAWO MIEJSKIE
bB) że są to "konsultacje" i np. istnieje ciało "obywatelskie", które "filtruje" jakie propozycjie są "dobre" a jakie "niedobre" (vide par.3 pkt 5). A zasadą podstawową "budżetu obywatelskiego" jest bezpośredni wybór projektów (Min.Adm. i Cyfr. wzorując się na modelu sopockim, postuluje aby mieszkańcy PRZEDYSKUTOWALI propozycje przed głosowanie. (dalej na MAiC website).
- przy obecnym "bielsko-bialskim" rozwiązaniu "budżetu obywatelskiego" istnieje możliwość "wyprowadzenia" pieniądze i co najgorzej, rękami mieszkańców (no bo będą głosować). A jak, łatwo wskazać "ścieżkę". A co do istoty "konsultacji" w wykonaniu "wadzy" to się wypowiedziałem w poście poniżej i nie zmienię swego zdania: jest to PROTEZA PSEUDODEMOKRATYCZNA i jak widać ta proteza "funkcjonuje" znakomicie na każdym szczeblu w Polsce (przy okazji polecam książkę prof. Kieżuna "Patologia transformacji" - to co się "stało" w BB z "budżetem obywatelskim" to taki kliniczny przykład patologii z punktu widzenia 'zarządzania")
- są Rady Osiedla różnej jakości: znam takie, które funkcjonują znakomicie a są też takie w których członkowie RO "żyją" sobie jakoś z "działalności" w RO. Ale i tak uważam, że przy prawidłowo sformułowanych zasadach "budżetu" i PEŁNEJ DEMOKRACJI BEZPOŚREDNIEJ to jest możliwości wyeliminowania takich patologii,
- nic mi do NGO chociaż opinie na ten temat są różne (włącznie z skandalami przy ich działalności). Mnie tylko oburza jedna rzecz: "budżet obywatelski" opiera się na zasadzie: obywatele proponują, obywatele analizują, obywatel WYBIERAJĄ. Może to brzmi idiotycznie z punktu widzenia administracji Ratusza czy radnych (a np. p. Podolski swoim wystąpieniem - opieram sie na doniesieniach www.bielskobiala.pl - expresis verbis wyraził taki pogląd i zagłosował "przeciw". Przy okazji: Ratusz 13.08.2013 Ratusz ogłosił, że oczekuje propozycje i sugestie do "Programem współpracy Gminy Bielsko-Biała z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie na rok 2014?.. Dla niewtajemniczonych: wg mnie chodzi o "kasę" dla tych organizacji. Jeżeli więc się nie mylę, to dlaczego "wsadzono" te NGO do bielsko-bialskiej uchwały o "budżecie obywatelskim" co jak się okazało. "wysadziło" tą uchwałę w powietrze. Należy "docenić" pracę radnych.
- a tak na marginesie: z tego co "widzę" na www.bielskobiala.pl to "pozaradni" mieszkańcy BB proponowali rozwiązanie "proste jak myśl Lenina", które było rozwiązaniem "dla wszystkich" i zgodnym z prawem. Dlaczego radni zlekceważyli te propozycję pozostawiam opinii mieszkańców.
I to by było na tyle.
http://www.bielsko.biala.pl/userfiles/_CMS_/Media/Projekt.pdf
Radni tworząc treść tej uchwały rozszerzyli grono zgłaszających projekty do BO o organizacje pozarządowe i rady osiedli. Czy to umniejsza w czymkolwiek prawo pojedynczego mieszkańca do zgłoszenia swojego projektu? Bynajmniej.
Czy ustawodawca zabronił tego expressis werbis? A na to bytanie powinni byli jasno udzielić odpowiedzi prawnicy, radcy prawni etatowo zatrudnieni przez Biuro Rady Miejskiej i Prezydenta Miasta przed złożeniem wersji ostatecznej pod głosowanie na sesji RM.
Radni tworząc uchwałę są wyrazicielami woli mieszkańców a więc i tych, którzy są w radach osiedli i organizacjach pożytku publicznego a zweryfikować ich projek winni byli etatowi prawnicy, którz w Ratuszu pensje pobierają. Wię nie ma się co "wozić" po Matyji, bo to też bicie piany.
Podstawowy wniosek jaki można wyciągnąć z analizy projektu BO jest taki, że zgodnie z prawem to wyłącznie mieszkańcy decydują w głosowaniu o podziale tego budżetu. Bo wyłącznie mieszkańcy (a nie "rady czy pożytki" ) uczestniczyć mają indywidualnie, jawnie i imiennie w głosowaniu nad BO i to oni przydzielają punkty wybranym przez siebie projektom decydując o kolejności realizacji, przyjęciu czy też pominięciu poszczególnych projektów. W tym względzie uchwała jest jasna, precyzyjna i z pewnością zgodna z prawem i wolą ustawodawcy.
A więc konsekwetnie: ale się nauczymy SWOICH praw i je zaczniemy egzekwować DEMOKRATYCZNIE albo będziemy się bić pianę jak @Grego,@Mieszkaniec1, @Ronnie nie mówiąc o kretynie o ksywie @BIALANIN .

Klauzula informacyjna ›