Wojewoda śląski zakwestionował uchwałę bielskich radnych, która umożliwić miała stworzenie tzw. budżetu obywatelskiego (partycypacyjnego). Oznacza to, że szanse na rozdysponowanie w 2014 roku 2 mln zł przez mieszkańców Bielska-Białej są nikłe.

Jak dowiedział się nasz portal, wojewoda uznał, że projekty, czyli pomysły na co wydać i jak podzielić budżet obywatelski, mogą pochodzić wyłącznie od mieszkańców gminy. Tymczasem bielska uchwała takie uprawnienia dawała radom osiedli i organizacjom pozarządowym. - To niezrozumiała decyzja, bo wojewoda nie miał zastrzeżeń do podobnych uchwał w innych gminach - twierdzi Ryszard Batycki, przewodniczący bielskiej Rady Miejskiej.

 - Złożyliśmy skargę do nadzoru wojewody, ale niewiele to dało - przyznaje radny Batycki. - Teraz jest już bardzo mało czasu, żeby coś jeszcze zrobić, bo to przecież okres konstruowania budżetu. Ale będziemy próbować.

ko