Kto pomoże upiększyć park Słowackiego?
Stowarzyszeniu Mieszkańców Osiedla Grażyńskiego udało się namówić Ratusz do pomocy w zakupie cebulek kwiatowych, z których na wiosnę przyszłego roku w parku Słowackiego wyrosną kolorowe kwiaty. Teraz trzeba ochotników, którzy pomogliby zasadzić cebulki.
- Akcję zaczynamy w najbliższy piątek o godz. 10 od przygotowania podłoża do nasadzeń - informuje Władysława Pabijan ze Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedla Grażyńskiego. - Powtórzymy ją w sobotę i w następnym tygodniu, gdy do pomocy będziemy też mieli młodzież z Bielskiej Szkoły Przemysłowej.
Za naszym pośrednictwem pani Władysława w imieniu stowarzyszenia prosi bielszczan, aby pomogli upiększyć park. - Liczy się każda para rąk. Wystarczy wziąć ze sobą małą łopatkę, a praca znajdzie się dla każdego - zapewnia nasza rozmówczyni. - Wszystkim zapewniamy gorącą kawę i herbatę.
Do zasadzenia jest 4,5 tys. cebulek kwiatowych: tulipanów, narcyzów, szafirków i krokusów. - Projekt nasadzeń przygotował nam specjalista, architekt krajobrazu Dariusz Gajny - wyjaśnia Władysława Pabijan. - Cebulki sprzedała po bardzo preferencyjnych cenach firma Benex z Wielkopolski, piasek do rozluźnienia gleby przekaże nam przedsiębiorstwo Transbud, a użyźnioną ziemię do nasadzeń dostaniemy nieodpłatnie z firmy Jamar.
Tekst i foto: ko
Komentarze 10
Naczelnik wydziału gospodarki miejskiej bielskiego Ratusza, Adam Grzywacz, już w marcu ubiegłego roku zapewniał, że w istniejącym od 2009 roku projekcie modernizacji tego fragmentu przestrzeni miejskiej (na który przetarg rozstrzygnięto w 2010 r.) znajdował się również projekt zasadzenia 35 tysięcy cebulek kwiatowych. Na drugim posiedzeniu Urzędu Marszałkowskiego w tej sprawie zapadła decyzja o pozyskaniu środków na cały projekt z UE.
Moje pytanie brzmi: jeżeli już w 2011 roku zatwierdzono pełny projekt rewitalizacji Parku Słowackiego wraz z jego nieodłącznym elementem, jakim były nasadzenia, to czyimi rękami i za jakie pieniądze kwiaty te miały zostać posadzone zgodnie z projektem, skoro teraz Ratusz wyręcza się organizacja społeczną? Innymi słowy: gdzie są pieniądze, które projekt przeznaczał na opłacenie etatowych pracowników mających sadzić te kwiaty?
Pani Pabijan kandydowała do Rady Miejskiej. Nie uzyskała waszego (naszego?) poparcia. Działa społecznie z równym zacięciem od lat.
Warto, by Ci z Państwa, którzy mają ogrodnicze zacięcie weszli na ich stronę internetową i sami się przekonali jakie mają ciekawe propozycje do nasadzeń.
Nic z wniosku SMOG by nie wyszło, gdyby p. Jacek Krywult - Prezydent Miasta po rozmowie z nami nie poparł pomysłu. I tu się zgadzamy, że park bez barwnych plam jest po prostu smutny.
Nie jestem wielbicielką urzędników ale tu muszę dopisać, że Pan Adam Grzywacz ? Naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Urzędu Miejskiego ze swoim pracownikiem spotkał się z nami, społecznikami w parku i przekazał nam mapkę terenu z zaznaczonymi miejscami na których możemy dokonać nasadzeń. Ze strony urzędników uzyskaliśmy wiele cennych informacji, więc nie bronię ich ale muszę przyznać, że w tym przypadku zrobili wszystko, czego byśmy mogli od nich wymagać.
Nie ważne jest że mieliśmy fajny pomysł ale ważne jest to, że już znaleźliśmy osoby, które bez żadnej korzyści włączyli się w tą akcję.
Nie wymieniono w artykule gotowości przedstawicieli Rady Osiedla Dolne Przedmieście do włączenia się w nasadzenia. Myślę też o młodym bielskim architekcie krajobrazu ? p. Dariuszu Gajnym, który musi wykonać projekt techniczny opierając się na kolorach zakupionych cebul.
Bez żadnych sprzeciwów od wtorku do akcji włączy się młodzież Bielskiej Szkoły Przemysłowej, której dyrekcja rozumie intencje SMOG, by młodzież wychowywać przez akcje społeczne.
Myślę, że wiosną młodzi ludzie z dumą pokażą znajomym, że to oni dokonali nasadzeń tych kwiatów.
Nie odmówił nam Piotr Lener - Prezes Firmy TRANSBUD by nieodpłatnie przekazać piasek a p. Gluza ? właściciel firmy JAMAR przekazać nieodpłatnie użyźnioną ziemię do nasadzeń. Żaden z wymienionych Panów ani przez moment się nie zastanawiali, co im da wsparcie takiej akcji.
Pesymiści napiszą, że same straty.
Dlatego dopisuję te informacje, bo jestem dumna z tego, że tylu wspaniałych ludzi nam pomaga.
Serdecznie zapraszam do włączenia się i proszę o przekazanie tych informacji znajomym.
Uczmy się cenić możliwość wspólnego działania.
Panu Krzysztofowi Oremusowi dziękuję za kolejny artykuł, który napisał zaraz po otrzymaniu naszej prośby/informacji.
Władysława Pabijan

Klauzula informacyjna ›