Niezwykłe przygody pijanego rowerzysty
Policjanci z bielskiej drogówki nie mogli uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyli go znów jadącego niemal środkiem drogi. Za pierwszym razem rowerzysta miał blisko promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Za drugim razem ?wydmuchał? już o promil więcej.
Policjanci z drogówki dwukrotnie zatrzymywali wczoraj nietrzeźwego 64-letniego rowerzystę. Po raz pierwszy tuż przed godz. 17.00 na ul. Lipowskiej w Czechowicach-Dziedzicach. Jechał niepewnie zygzakiem i odbijał się od krawężników, a badanie alkomatem wykazało blisko promil alkoholu. Po spisaniu dokumentacji rowerzysta żartował z policjantami, czy przypadkiem nie kończą już służby i gdzie ewentualnie można ich będzie jeszcze dzisiaj spotkać.
Na odpowiedź nie musiał czekać zbyt długo. Po blisko dwóch godzinach ?natknął? się na ten sam patrol na ul. Krakowskiej w Bestwinie. Policjanci, którzy po raz drugi tego samego dnia zatrzymywali rowerzystę, nie mogli uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyli go jadącego niemal środkiem drogi i ledwo utrzymującego równowagę. Badanie stanu trzeźwości zatrzymanego wykazało, że tym razem miał we krwi o promil więcej.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości mężczyźnie może grozić do roku więzienia.
bb
Komentarze 5
a dziś... sąd, więzienie, przesłuchania, teleexpress i pytam się po co ?! nie szkoda kasy ?

Klauzula informacyjna ›