Ponad 2 tys. zł straciła mieszkanka Bielska-Białej, która wpuściła do swojego mieszkania mężczyznę podającego się za listonosza. Prawdopodobnie oszustowi pomaga wspólnik. Policja apeluje do bielszczan o ostrożność.

Oszust zadzwonił do drzwi mieszkania przy ul. Mieszka I. Przedstawił się za listonosza twierdząc, że ma pilną przesyłkę. Wszedł do mieszkania i od razu skierował się do kuchni. Zaczął zagadywać 85-letnią lokatorkę. Szybko zmieniał tematy rozmowy. Utrzymywał, że ma do sprzedania różne rzeczy, które wyjmował z torby. Poprosił o herbatę. Kobieta zajęta rozmową i parzeniem herbaty najprawdopodobniej nie zwróciła uwagi, ze w tym samym czasie do mieszkania mógł wejść wspólnik oszusta, który splądrował szafki.

Oszusta w wieku ok. 30 lat, o szczupłej sylwetce, czarnych włosach i śniadej karnacji poszukują teraz policjanci. Wszelkie informacje mogące przyczynić się do jego ustalenia i zatrzymania należy kierować do Komisariatu Policji III w Bielsku-Białej przy ul. Traugutta 2c, tel. 33 8121700, nr alarmowe 997 oraz 112. Policja gwarantuje anonimowość i apeluje do bielszczan o rozwagę.

 - Pod żadnych pozorem nie wpuszczajcie do mieszkań obcych osób. Od przedstawicieli administracji, opieki społecznej, gazowni, elektrowni lub telekomunikacji wymagajcie identyfikatorów potwierdzających ich zatrudnienie - mówi Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej.

bb