Po kilkuletniej przerwie doszło do spotkania liderów lewicowych i centrolewicowych partii politycznych działających na terenie Bielska-Białej. Znani lokalni politycy w zaciszu kawiarni rozmawiali o bieżącej sytuacji w regionie oraz możliwościach współpracy.

W Bielsku-Białej spotkali się lokalni liderzy partii lewicowych. Bożena Kotkowska (Unia Pracy), Przemysław Koperski (SLD) i Roman Nehrebecki (Partia Demokratyczna) rozmawiali m.in. o bieżącej sytuacji w regionie. Jak dowiedział się nasz portal, rozmowy zmierzają do zawarcia porozumienia między organizacjami lewicowymi w kontekście przyszłych wyborów samorządowych, parlamentarnych i do europarlamentu.

 - Z całą pewnością nie podejmowaliśmy jeszcze żadnych decyzji - zapewnia Bożena Kotkowska. - To pierwsze spotkanie i bardzo dobrze się stało, że do niego doszło. Kotkowska jest obecnie szefową śląskich struktur Unii Pracy. Zarówno ta partia, jak i SLD zawarły już na szczeblu centralnym porozumienie o współpracy. - Mamy świadomość, że w pojedynkę nic nie zdziałamy. Stąd ten krok, by się spotkać, bo w ostatnich latach fatycznie nie było żadnych wspólnych działań.

Czy spotkanie liderów to początek drogi, na końcu której wystawiony zostanie wspólny kandydat na prezydenta Bielska-Białej? - Nie zaprzeczam, ale i nie potwierdzam - odpowiada dyplomatycznie liderka Unii Pracy. - W każdym razie myślimy i o wyborach samorządowych, i do parlamentu. Mamy swoje spostrzeżenia i pomysły, ale doprawdy za wcześnie, aby mówić o konkretach. Tak naprawdę było to spotkanie sondażowe i okazało się, że na wiele spraw, zwłaszcza lokalnych, mamy zbliżone zdanie.

Ewentualna konsolidacja bielskiej lewicy zależy w dużej mierze od postawy SLD, który jest od dłuższego czasu nieformalnie podzielony na frakcję ?starych? działaczy i młodszego pokolenia. Niewątpliwym liderem młodych jest bielszczanin Przemysław Koperski, członek Rady Krajowej SLD i władz regionalnych SLD na Śląsku, na co dzień pełniący funkcję zastępcy prezydenta Częstochowy.

 - Brak uczestnictwa w takim wydarzeniu, to skazanie się na niebyt. Dlatego z chęcią przyjąłem zaproszenie - tłumaczy Roman Nehrebecki. - Mamy nadzieję na wypracowanie wspólnego zdania dotyczącego lokalnych spraw.

Kolejne spotkanie polityków bielskiej lewicy zaplanowano na listopad.

ko