Najstarszą bielszczanką jest Anna Wójcik, która wczoraj skończyła 109 lat. Gratulacje wraz z bukietem kwiatów i koszem słodyczy przekazał jubilatce przewodniczący Rady Miejskiej, życząc jej co najmniej 110. urodzin, na które obiecał przybyć z? orkiestrą dętą.

Anna Wójcik jest najstarszą bielszczanką i znalazła się w niewielkim gronie najstarszych Polaków. W ciągu ostatnich 20 lat po raz pierwszy w Bielsku-Białej doczekaliśmy się tak rekordowych urodzin. Gratulacje wraz z bukietem kwiatów i koszem słodyczy z tej wyjątkowej okazji w imieniu władz miasta przekazał szacownej jubilatce przewodniczący Rady Miejskiej Ryszard Batycki. Życzył jej co najmniej 110. urodzin, na które obiecał przybyć  z orkiestrą dętą. Pani Anna jest miłośniczką tego rodzaju muzyki. 

Jubilatka pochodzi z Gilowic, gdzie mieszkała do 1966 roku. Tam wyszyła za mąż, urodziła i wychowała pięcioro dzieci. Całe życie ciężko pracowała w gospodarstwie, prowadziła dom. Małżeństwem cieszyła się długo. Jej mąż dożył wieku 93 lat, ale pani Annie wydaje się dziś, że umarł młodo. Obecnie Anna Wójcik mieszka wraz z najmłodszą córką, wnukiem Tadeuszem Gelnerem i jego żoną Łucją w Komorowicach.

 - Babcia miała trudny rok, chorowała na zapalenie oskrzeli, ale na szczęście wyzdrowiała - opowiadają państwo Gelnerowie. Osobiście jubilatka skarży się na słabnący słuch i wzrok, ale i tak jej kondycja w zestawieniu z zaawansowanym wiekiem jest imponująca.

bb