Nadmiar chętnych w ?Kubiszówce?
Zajęcia taneczne, teatralne, modelarskie, fotograficzne - koszt od 20 do 35 zł miesięcznie. - Mamy nadmiar chętnych. Do osób, które uczęszczały na zajęcia w naszej poprzedniej siedzibie, doszli kolejni uczestnicy - mówi zadowolona Iwona Kusak, kierownik ?Kubiszówki?.
- Opłaty mają charakter symboliczny i wiążą się z kupnem materiałów na zajęcia. Do tej pory część rodziców, która posyłała dzieci na zajęcia w Centrum Wychowania Estetycznego im. Wiktorii Kubisz, płaciła takie kwoty na komitet rodzicielski - podkreśla Iwona Kusak, kierownik Domu Kultury im. Wiktorii Kubisz.
Przypomnijmy, że centrum przekształcone zostało w dom kultury z dniem 1 lutego tego roku. Przekształcenia poprzedziły wielomiesięczne protesty rodziców i wychowanków. Jako centrum wychowania estetycznego, placówka działała w ramach Karty Nauczyciela. Obecnie wchodzi w skład Miejskiego Domu Kultury.
Wcześniej ?Kubiszówka? funkcjonowała przy ul. Słowackiego 27A. Teraz zajmuje budynek także przy ul. Słowackiego, ale pod numerem 17. Przeciwnicy zmian twierdzili, że przeprowadzka i zmiana statusu placówki, to zamach na tożsamość i wieloletnie dokonania Centrum Wychowania Estetycznego im. Wiktorii Kubisz.
- Mamy do dyspozycji piękny budynek. Dzięki temu mogliśmy do sześciu godzin dziennie wydłużyć czas pracy naszego przedszkola. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie nam tu lepiej i wygodniej - przyznaje Iwona Kusak. Dodaje, że ogromnym atutem nowej siedziby jest także reprezentacyjna sala widowiskowa.
Oprócz odpłatnych zajęć, w ?Kubiszówce? prowadzone są również warsztaty bezpłatne w ramach projektu inicjatywy lokalne. Są to m.in. zajęcia filmowe, fotograficzne i dziennikarskie.
sza
Na zdjęciu: była siedziba "Kubiszówki"
Komentarze 10
Nie mówiłem o nowej siedzibie w dawnym LO 4, tylko o nowych zwyczajach. Mówię głównie o tym, co stało się jeszcze w starej siedzibie pod numerem 27a przed przeprowadzką. Budynek, jego wygląd mało mnie obchodzi. Chciałbym zwrócić uwagę, że wyrzucenie dyplomów na śmietnik WYKLUCZA ich powieszenie w nowym budynku (to chyba logiczne !?) - no chyba, że kierownictwo posiada nadprzyrodzone zdolności przywracania rzeczy z wysypiska. Mam propozycję, proszę zapytać panią kierownik, GDZIE SĄ DYPLOMY Z KORYTARZA !?
Po drugie, z kaloszami to też nieprawda (znam relację z pierwszej ręki, jak dziecko musiało zapłacić za loda złotówkę, poszło sobie bo kalosza nie miało i pieniędzy też. Bielsko to niezbyt duże miasto, a osobie opisującej to zdarzenie ufam, w przeciwieństwie do JAX_Pavana).
Po trzecie, teraz troszkę złośliwości: musiało być na imprezie "strasznie duuuużo" osób, skoro jesteś w stanie określić, kto tam był a kogo nie było? (Ta próba wybadania, któż to pisze w tym internecie się nie uda). Nie muszę być na imprezie by ocenić jej idiotyczną nazwę. A może jednak byłem ?
Po czwarte - wpłat na KOMITET RODZICIELSKI nie pomijam, były one jednak DOBROWOLNE !!!!!! (podobnie jak ich wysokość) i tym właśnie odróżniają się od opłat za zajęcia.
Po piąte, jak jesteś tak długo w Kubiszówce (w co osobiście wątpię, raczej stawiam na pracownika), to pewnie wiesz, że mowa o UCZESTNIKACH zajęć a nie o osobach i tych uczestników robi się wtedy np. 600, gdy zapisują sie do więcej niż jednego zespołu. Może należałaś do więcej niż jednego zespołu (na marginesie: ile płacili twoi rodzice na Komitet? Za ile zespołów? Bo ja znam osoby, które nie płaciły nic, bo nie miały. Skoro jesteś tam na codzień musisz uczęszczać na kilka zajęć. Ile teraz płacą twoi rodzice za te zajęcia a ile wcześniej wpłacali na KR? Na kolejnym marginesie: ja o liczbie uczestników nie pisałem. I jeszcze jedno: NIE MOGĘ POKAZAĆ CI TYCH 600 UCZESTNIKÓW (NIKT NIE MOŻE, NAWET PAN BÓG), BO PO ZMIANACH ICH JUŻ TAM NIE MA !!!!! Jeżeli chcesz dowodu na liczbę uczestników, to proponuję jednak rzucić okiem na księgę zapisów z lat poprzednich (przed zmianami), czy coś podobnego, o ile także ich nie wyrzucono).
Po piąte, nie pisałem DZIECIOM (wiedziałem, że się to pojawi), bo dzieci nie płacą za zajęcia z własnej kieszeni tylko RODZICE.
Po szóste, CO NIE JEST REALNE W MOICH ARGUMENTACH? Może powtórzę.Twierdzę, że nie kontynuujecie tradycji Kubiszówki z następujących powodów:
1) Placówka jest pod kulturą a nie oświatą (fakt)
2) Zajęcia są obligatoryjnie płatne a nie ma dowolnych wpłat na Komitet Rodzicielski (fakt)
3) Placówka zmieniła logo (fakt)
4) Placówka zmieniła adres (fakt)
5) Wyrzucono na śmietnik dyplomy (fakt)
6) Placówka prowadzi zajęcia dla dorosłych (fakt, uprzedzam komentarz: nie widzę tu nic złego, ale to już nie to samo)
Jakich ARGUMENTÓW jeszcze CI CZŁOWIEKU potrzeba !?
Co zatem pozostało bez zmian? Stara potoczna nazwa i pracownicy (z tego co się mówi "na mieście", to nie wszyscy). Trochę mało!!!!
Znowu złośliwie: na zakończenie napisałaś słowo od siebie, cyt. "A na zakończenie słowo od mnie...." Czy ma to oznaczać, że wcześniejsze słowa nie były od ciebie? KTO ZATEM KAZAŁ CI JE NAPISAĆ? OD KOGO OTRZYMAŁAŚ INSTRUKCJE? CO ZA TO OTRZYMAŁAŚ !?
Piszę komentarze w tej sprawie bo wcale nie mam złych intencji. Wkurza mnie jednak propaganda sukcesu, której finezyjność można porównać jedynie z finezyjnością ruskiego czołgu. Wkurza mnie specyficzne "zarządzanie prawdą" w sprawach Kubiszówki. I jeszcze jedno, mam wrażenie (poparte komentarzem Jax_Pavan), że tak na prawdę, pomimo deklarowanego przywiązania do tradycji, wykorzystywania nazwiska W. Kubisz, jesteście teraz w kontrze do tego co wcześniej. Jak bowiem wyjaśnić absolutną pogardę dla symboliki i osiągnięć? Jak wyjaśnić wypowiedź negującą liczbę uczestników? TRAKTUJECIE NAZWĘ TYLKO INSTRUMENTALNIE. Jeżeli Pavanie jesteś wychowankiem (jeżeli pracownikiem także), to znasz kulisy likwidacji CWE (jednej z odsłon słynnej reorganizacji oświaty w tym mieście). Tak jak już wcześniej pisałem, ta głupia propaganda jest na rękę likwidatorom - zapewni im kolejną kadencję (bo większość mieszkańców nie zna tła sprawy "likwidacjo-przenosin") i obawiam się, że doprowadzi w kolejnych latach także do likwidacji MDK im. W. Kubisz. Obym był złym prorokiem.
Nie będę oceniał pracy interesującej nas instytucji przez liczbę uczestników (znam realia oświatowe i w szkołach są niże). Będę jednak obserwował zachowania pracowników i komentował każdy przejaw topornej propagandy. Możecie na mnie liczyć.
Dlaczego tak twierdzę? Proste. Chociażby "Kubiszówka bliżej społeczności", nie było Cię tam.
Otóż piszesz o kaloszach, akcja ta polegała na tym żeby ludzie przynieśli jak największą liczbę kaloszy po prostu na piknik, była to część zabawy. Nie "płacono" kaloszami. A lody i tak były rozdawane wszystkim dzieciakom. Chociaż co ja tam wiem, byłem tylko uczestnikiem tej imprezy.
Opłaty? Skoro jesteś osobą tak dobrze znającą CWE i całą historię, myślę że wiesz także iż zawsze istniało coś takiego jak KOMITET RODZICIELSKI, gdzie płacono składki? Tak tylko pytam bo odniosłem wrażenie, że pomijasz tą kwestię w swojej wypowiedzi. Te opłaty zawsze oscylowały przy tak niskich kwotach. Zawsze.
Komu jest lepiej? Nam. Nie lubię tak się określać, ale tutaj jest to konieczne, DZIECIOM. Ze mnie dziecko już raczej jedynie teoretycznie tylko bo jestem w liceum, ale nazwijmy tak ludzi korzystających z Kubiszówki.
Jestem już od wielu lat w Kubiszówce. Jako uczestnik zajęć oraz laureat różnych konkursów. Jestem żywą osobą, która jest tam na co dzień i po prostu przeczytałem Twoje posty z osłupieniem. ZATKAŁO MNIE.
uwaga, ile dzieci? 700? Serio? U mnie w szkole jest 650 uczniów jeśli mnie pamięć nie myli, w moim gimnazjum było ponad 400 uczniów, a 11 jest całkiem spora ma dokładnie 36 sal lekcyjnych, nie wiem gdzie jest te 600 osób o których piszesz. Nie wiem, weź mnie za rękę i pokaż.
A na zakończenie słowo od mnie. PROSZĘ, jeśli piszesz daj choć jeden realny argument, bo rzucasz błotem, idee z fajansu i hasła z masła. Pierwsze kruszą się w palcach, drugie zjełczeją do rana. :)
Pozdrawiam, Jax.
Gdzie jest język nienawiści w poniższych komentarzach? Nie widzę. Widzę tylko troskę o to co było kiedyś dobre i o przyzwoitość. Wasz urzędowy optymizm przekazywany mediom powoduje, że mieszkańcy rzeczywiście uwierzą, że tej całej afery z likwidacjo-przeprowadzką nie było, że nie było nacisków, kłamst, szantażowania pracowników, głupot opowiadanych przez radnych, mówiąc wprost - chamskiego załatwienia sprawy. Może wam potrzebna jest ODROBINA OBIEKTYWIZMU! Komu jest lepiej? Rodzicom, nauczucielom? Lepiej jest tylko kilku przyspawanym do biurka osobom. Co to znaczy "nadmiar chętnych"? Czy będziecie selekcjonować? Wsytarczy napisać "Dużo chętnych".
Może tak zamiast jadu i języka nienawiści odrobina obiektywizmu? Komu chcecie zaszkodzić? Dzieciom i młodym ludziom, którzy nadal uczestniczą w zajęciach z tymi samymi świetnymi nauczycielami? W końcu to oni są tu najważniejsi!
To nie mury i nowe meble tworzą klimat placówki.

Klauzula informacyjna ›