Od października w hali przy ul. Karbowej swoje spotkania w ramach rozgrywek PlusLigi rozgrywać będą siatkarze BBTS. Wygląda na to, że miejsca nie wystarczy na lodowisko, które przez kilka ostatnich zim cieszyło łyżwiarzy pod Dębowcem.

Władze miasta rozważają różne możliwości, ale Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu, nie chce mówić o szczegółach. - Rozpatrujemy kilka wariantów. Na razie nie zapadły decyzje w sprawie lodowiska.

Najbardziej prawdopodobna wydaje się koncepcja powrotu lodowiska do Parku Słowackiego. W ub. roku z powodu gruntownej rewitalizacji parku lodowiska nie było. Obecnie kierownictwo BBOSiR uważa, że nic nie stoi na przeszkodzie, by wróciło na swoje dawne miejsce. - Rozważamy także możliwość przykrycia namiotem tafli lodowiska - powiedział  naszemu portalowi dyrektor BBOSiR Grzegorz Jania.

Wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie nie będzie lodowiska na terenie hali przy ul. Karbowej. Jak przekonuje dyr. Jania, wynikać to ma ze zbyt dużego nachylenia terenu. Za to podobnie jak w latach ubiegłych, zimą utworzona zostanie ślizgawka przy ul. Bratków.

bak