Opublikowany wczoraj przez nasz portal artykuł pt. Komu daje urząd? wywołał wśród Czytelników gorącą dyskusję. Autor tekstu otrzymał list od rzecznika bielskiego Ratusza, w którym Tomasz Ficoń nie zgadza się postawioną przez nas tezą.

Rzecznik bielskiego magistratu "nie może absolutnie zgodzić się z postawioną w nim tezą, że lokalne władze nie doceniają najbardziej utytułowanego sportowca naszego regionu - szybownika Sebastiana Kawy". Jak przyznaje Tomasz Ficoń, sportowiec jest wyjątkowo ceniony przez bielską gminę. Dla przykładu wymienia sześć zwycięstw w plebiscycie na najlepszego sportowca miasta, a także wsparcie finansowe ze strony gminy, które w ostatnich latach miało wynieść blisko 210 tys. zł.

Na tę wysoką kwotę składają się stypendia sportowe oraz nagrody za znaczące wyniki. - Za sprawą osobistego zaangażowania prezydenta miasta, Sebastian Kawa znalazł się wśród najlepszych sportowców Polski w tegorocznym plebiscycie "Przeglądu Sportowego - podkreśla rzecznik Ratusza.

W swoim liście Tomasz Ficoń odpowiedział nam wreszcie na pytanie, gdzie ulokowano dodatkowe środki przeznaczone w czerwcu przez Radę Miejską na stypendia sportowe. Z kwoty 550 tys. zł rozdysponowano dotychczas 74,9 tys. zł. Okazuje się, że 54,9 tys. zł przeznaczono na stypendia sportowe dla zawodników BBTS, a 20 tys. zł otrzymają tenisiści stołowi BISTS. Poinformowano nas, że przyczyną zwłoki w odpowiedzi był urlop wypoczynkowy rzecznika.

bak