Porzucił traktor i uciekał pieszo
Wczoraj wieczorem 40-letni traktorzysta przejechał przez cudzą posesję w Bielsku-Białej, gdzie wyrządził duże szkody materialne. Właściciele działki ruszyli w pogoń. Wezwana na pomoc policja obezwładniła mężczyznę dopiero dzięki użyciu ręcznego miotacza gazu.
O interwencje poprosili policjantów wzburzeni właściciele jednej z posesji przy ul. Ekologicznej. Z ich relacji wynikało, że jakiś traktorzysta przejechał przez ich posesję, najeżdżając na materiały przeznaczone na budowę ogrodzenia. Kiedy próbowali go zatrzymać, odjechał w kierunku pól uprawnych.
Traktorzysta nie zatrzymał się też mimo wyraźnego polecenia policjantów. Zrezygnował z ucieczki dopiero, gdy zastąpili mu drogę. Poproszony o dokumenty odpowiedział, że jest na terenie prywatnym i nie musi podawać danych osobowych. Ruszył z impetem w kierunku pobliskiego lasu, uszkadzając po drodze ogrodzenie prywatnej posesji. Następnie porzucił maszynę i uciekał pieszo.
Podczas zatrzymania przez patrol zachowywał się arogancko. Twierdził, że ma znajomości w prasie i prokuraturze i w parę dni zwolni policjantów z pracy. Obezwładniono go dopiero dzięki użyciu ręcznego miotacza gazu. Za popełnione wykroczenie - odmowę podania danych osobowych - funkcjonariusze zaproponowali mu mandat w wysokości 200 zł. Jeśli okaże się, że spowodowane przez niego szkody przekraczają sumę 250 zł, usłyszy zarzuty uszkodzenia cudzego mienia. Za to przestępstwo grozi do pięciu lat więzienia.
bb
Komentarze 1
no nie mogę! :D

Klauzula informacyjna ›