Wyliże rany i pójdzie siedzieć
W czasie awantury 39-letnia kobieta ugodziła partnera nożem. Kiedy udzielano mu pomocy, wyrwał się i uciekł. Schował się dwa piętra niżej, gdzie odnaleźli go policjanci. Dopiero później okazało się, że był poszukiwany? sześcioma listami gończymi.
Do zdarzenia doszło w miniony wtorek wieczorem w jednym z mieszkań na os. Karpackim w Bielsku-Białej. Mężczyzna wrócił pijany do domu. Szukając zaczepki, rozbijał sprzęty domowe. Próbował włączyć telewizor, a kiedy mu się to nie udało, rzucił pilotem w ścianę. Pomiędzy nim a konkubiną doszło do awantury, która szybko przerodziła się w szarpaninę. W czasie szamotaniny kobieta ugodziła swojego partnera nożem w klatkę piersiową.
Pokrzywdzony trafił do szpitala. Kiedy udzielano mu pomocy, wyrwał się i zaczął uciekać. Na miejsce wezwano policjantów, którzy odnaleźli pacjenta dwa piętra niżej. Jak się okazało, mężczyzna doznał powierzchownej rany klatki piersiowej, która nie zagrażała jego życiu. W rozmowie z policjantami utrzymywał, że zranił się, przenosząc lustro. Kiedy funkcjonariusze ustalili jego tożsamość i sprawdzili dane w policyjnych bazach okazało się, że mężczyzna poszukiwany jest aż sześcioma listami gończymi.
W celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy zatrzymano partnerkę mężczyzny. Kobieta początkowo podtrzymywała wersję wydarzeń, którą ustaliła wspólnie z konkubentem i uparcie twierdziła, że mężczyzna zranił się, przenosząc lustro. W oparciu o zgromadzone dowody oraz szczegółowo przeprowadzone oględziny miejsca zdarzenia, śledczy ustalili przebieg awantury. W tej sytuacji kobieta przyznała, że ugodziła partnera nożem.
Za spowodowanie uszkodzenia ciała mężczyzny może jej grozić do pięciu lat więzienia. Jej partner po przebytej rekonwalescencji trafi prosto do zakładu karnego, gdzie spędzi kilka najbliższych lat za popełnione wcześniej przestępstwa.
bb

Klauzula informacyjna ›