Stanął w ogniu od uderzenia pioruna
Miniona burzowa noc w Bielsku-Białej minęła w miarę spokojnie dla bielskich strażaków. Straż pożarna musiała usuwać skutki nawałnic w Wilkowicach i Jasienicy.
Jak poinformował nasz portal starszy aspirant Adam Mynarski, dyżurny w Miejskim Stanowisku Kierowania w Bielsku-Białej, nocna służba przebiegła rutynowo. Mimo intensywnych opadów i licznych wyładowań atmosferycznych, w mieście nie odnotowano interwencji bezpośrednio związanych ze skutkami burz i nawałnic.
Bielscy strażacy interweniowali w Wilkowicach, gdzie silny wiatr powalił drzewo, które runęło na samochód osobowy. Natomiast w Jasienicy gasili pożar budynku jednorodzinnego, który stanął w ogniu prawdopodobnie na skutek uderzenia pioruna.
bb
Artykuł wyświetlono 2961 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›