Desant na wodę i góry - galeria
Żołnierze pododdziałów rozpoznawczych, zabezpieczenia desantowania oraz instruktorzy spadochronowi zakończyli dwudniowe szkolenie spadochronowo-desantowe zorganizowane w okolicach Bielska-Białej. Przedstawiamy zdjęcia wykonane przez żołnierzy na poligonie.
Pierwszego dnia ćwiczeń prawie 150 żołnierzy skakało ze śmigłowca do jeziora Żywieckiego z wysokości 400 m. Skoki na wodę - oprócz umiejętności typowo spadochroniarskich - wymagają od komandosów także umiejętności pływania w umundurowaniu. Każdy skoczek musi wypiąć się z uprzęży spadochronu tuż przed zetknięciem z wodą. Spadochroniarze są wyposażeni w specjalną kamizelkę ratunkową.
Drugi dzień szkolenia poświęcony był na wykonywanie skoków w górach. Spadochroniarze desantowali się na spadochronach ze śmigłowca latającego na wysokości 700-2000 metrów nad ziemią. W czasie dwóch dni szkolenia w okolicach Bielska-Białej i Żywca żołnierze 6. Brygady Powietrznodesantowej wykonali 214 skoków spadochronowych. Do ćwiczeń wykorzystano śmigłowiec W-3 Sokół.
- Skoki w warunkach górskich są bardzo ważnym elementem szkolenia spadochronowo-desantowego. Ukształtowanie terenu i zmienna pogoda są czynnikami determinującymi wykonanie zdania na spadochronie. Przemieszczanie się mas powietrza w różnych kierunkach na różnych wysokościach może doprowadzić do utraty stabilności lotu przez spadochron szybujący, co w konsekwencji może być niebezpieczne dla żołnierza - mówi kpt. Marcin Gil z 6. Brygady Powietrznodesantowej.
bb
Foto: Mariusz Bieniek, Marcin Gil

















Klauzula informacyjna ›