W nocy z poniedziałku na wtorek spaleniu uległa stacja transformatora na ul. Bystrzańskiej w Bielsku-Białej. Do środy do wczesnych godzin porannych trwało usuwanie skutków awarii, która pozbawiła prądu wielu okolicznych mieszkańców.

W następstwie pożaru uszkodzone zostały rozdzielnica 15kV oraz kable średniego i niskiego napięcia. Dopiero po naprawie kabli niskiego napięcia, które nastąpiło we wtorek późnym popołudniem możliwe było wznowienie dostaw energii. Na miejsce awarii dostarczono generator prądu, który zakończył pracę dopiero wczoraj nad ranem. Tam, gdzie było to możliwe, odbiorców korzystających ze stacji "Bystrzańska 2" przełączono na zasilanie z innej części sieci niskiego napięcia.

Wcześniej okoliczni mieszkańcy oraz znajdujące się w pobliżu firmy musiały radzić sobie bez energii elektrycznej. Problemu z brakiem energii nie miał m.in. hotel Vienna, który dysponuje własnym źródłem zasilania. Jak poinformował nasz portal Kazimierz Szypuła z bielskiego oddziału spółki Tauron, na razie nie są znane przyczyny powstania pożaru. Sprawę badają specjaliści.

bak