Wczoraj bielska policja zatrzymała aż ośmiu nietrzeźwych kierowców. Rekordzistą był mężczyzna, u którego stwierdzono ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Konsekwencje wypadku lub kolizji spowodowanej na tzw. podwójnym gazie są poważne.

W niedzielę tuż przed północą na ul. Mostowej w Bielsku-Białej 32-letni kierowca volkswagena spowodował kolizję, uderzając w samochód marki ford. Badanie alkomatem wykazało, że sprawca był nietrzeźwy - miał 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Co więcej, zatrzymany bielszczanin nie miał prawa kierować samochodem, gdyż już wcześniej otrzymał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Tego samego dnia w godzinach porannych 29-letnia bielszczanka kierująca mazdą uderzyła w ogrodzenia dwóch posesji przy ul. Chałupniczej w Grodźcu. Badanie alkomatem wykazało, że sprawczyni miała we krwi aż 2 promile alkoholu. Łącznie podczas minionego weekendu  policjantom bielskiej drogówki udało się wyeliminować z uczestnictwa w ruchu drogowym dziesięciu nietrzeźwych kierujących. U rekordzisty stwierdzono ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Policja przypomina, że za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara dwóch lat pozbawienia wolności. Sprawcy muszą się też liczyć z zatrzymaniem prawa jazdy. Konsekwencje wypadku lub kolizji spowodowanej pod wpływem alkoholu są poważne. Sprawcy nie mogą liczyć na wypłatę odszkodowania przez ubezpieczyciela z tytułu OC. Niejednokrotnie z własnej kieszeni czy majątku rodziny pokrywają spowodowane przez siebie szkody. Czasem zmuszeni są płacić dożywotnie renty ofiarom wypadku.

bb