To był akt desperacji. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej odebrał wieczorem telefon od mężczyzny, który chciał się zabić. Rozmowa trwała kilkadziesiąt minut. 

- Dyżurny zdołał tak pokierować rozmową, że udało mu się ustalić miejsce,  w którym przebywa rozmówca. Skierowani na miejsce funkcjonariusze zastali go siedzącego na ławce, przed jednym z obiektów handlowych na terenie Szczyrku -  poinformowali bielscy policjanci. 

Niedoszłemu samobójcy udzielono stosownej pomocy i przekazano go bezzwłocznie pod opiekę lekarzy.

                                                                                                      sza