To cud, że nie doszło do tragedii. Dzięki szybkiej akcji bielskich strażaków i policjantów uratowano dwuletnią dziewczynkę, która chodziła po parapecie okna mieszkania na trzecim piętrze, jednego z budynków w centrum Bielska-Białej.

W sobotę wieczorem bielskie służby otrzymały informację o dziecku spacerującym po parapecie okna. - Funkcjonariusze policji podjęli próbę otwarcia drzwi do mieszkania, a strażacy  zaczęli rozkładać drabinę mechaniczną oraz skokochron - na wypadek, gdyby dziecko spadło ? poinformowała dziś Patrycja Pokrzywa, rzecznik prasowy bielskiej straży pożarnej.

Funkcjonariuszom udało się  szybko otworzyć drzwi mieszkania i zdjąć dziecko z okna. Po wejściu okazało się, że w lokalu śpi opiekun ? przyjaciel rodziny. W wózku leżało również ośmiomiesięczne dziecko.

Policjanci wyjaśniają jak doszło do sytuacji, która omal nie zakończyła się śmiercią dziewczynki.

                                                            sza