W Centrum Handlowym Gemini Park tradycyjnie już odbyła się prezentacja zespołu Podbeskidzia, przed kolejnym sezonem ekstraklasy. Podczas wczorajszego spotkania z kibicami "Górali" i przedstawicielami władz miasta doszło do protestu sympatyków BKS Stal.

Licznie zgromadzeni kibice trzecioligowca rozwiesili transparent  "Rychlińskiego naszym domem" i skandowali m.in.  "Chcemy prezydenta, nie Podbeskidzia agenta".

Powodem protestu jest to, że Stal trzy mecze domowe zmuszona będzie rozegrać na stadionie przy ul. Młyńskiej, bowiem oprócz ekstraklasowej drużyny Podbeskidzia ze stadionu miejskiego korzystać od tego sezonu będzie także drużyna rezerw  "Górali".

Na okrzyki momentalnie zareagował prezydent Jacek Krywult, który przekonywał, że "Bielsko-Biała należy do mieszkańców, a nie kibiców BKS". Prezydent  stwierdził także, że wszystkim zależy na kulturalnej atmosferze podczas spotkań i nikt nie będzie tolerował chamstwa i wybryków. Jacek Krywult po raz kolejny podkreślił, że miasto sukcesywnie stawia na sport, czego efektem są cztery drużyny na szczeblu ekstraklasowym.

Z  kolei prezes Podbeskidzia Wojciech Borecki zwrócił się do sympatyków bialskiej Stali, o to by piłka nożna łączyła mieszkańców naszego miasta.

                                                                                        tekst i foto :         bak