Jeszcze w 2011 roku blisko 15 proc. mieszkańców Bielska-Białej przyznawało, że nie wyobrażają sobie życia gdzie indziej. Był to najwyższy wskaźnik wśród miast województwa śląskiego. Na swoim blogu dr Janusz Okrzesik przytacza najnowsze wyniki badań, które są częścią "diagnozy społecznej" prof. Janusza Czapińskiego.

Jak przekonuje Okrzesik "nie jest to zwykła ankieta badająca opinie w danej sprawie, lecz pogłębione, szeroko zakrojone badania socjologiczne". Dlaczego były radny Bielska-Białej o nich wspomina? Jeszcze w 2011 roku aż 14,26 proc. mieszkańców Bielska-Białej wyrażało bezwarunkową akceptację swojego "miejsca na ziemi". Minęły dwa lata, a odsetek ludzi zadowolonych spadł o blisko dziesięć procent. Tymczasem w większości miast przybyło ludzi zadowolonych ze swojej miejscowości !

Były poseł, senator i prezes TS Podbeskidzia na swoim blogu przytacza słowa socjologa prof. Marka Szczepańskiego. - Gwałtowny spadek liczby osób uważających miasto za swoje miejsce na ziemi, to swoista czerwona kartka dla samorządu. Musiało się w Bielsku-Białej wydarzyć coś, co spowodowało tak ogromny odpływ głosów pozytywnych i utratę zaufania - cytuje Janusz Okrzesik, równocześnie samemu zastanawiając się nad spadkiem zadowolenia społecznego.

- Faktycznie, coś się musiało stać. Co? Moim zdaniem nie da się wskazać na jakieś jedno wydarzenie z ostatnich dwóch lat, to raczej zużycie się pewnego stylu zarządzania i ekipy, utożsamianej z tymi rządami. Tak już bywa, w firmie czy polityce, że jakiś układ personalny funkcjonuje w miarę dobrze, odnosi sukcesy, jest powszechnie akceptowany, a potem następuje załamanie. I nikt nie wie dlaczego. Po prostu się zużyło i już. Stąd też tak popularny na świecie mechanizm dwukadencyjności, który niejako odgórnie wymusza zmianę. W polskim samorządzie go nie ma. A może się mylę, może da się wskazać konkretne przyczyny takiego sondażowego spadku? Ciekaw jestem Państwa opinii - pisze bielski polityk. 

Mieszkańców miasta zachęca do dyskusji na swoim blogu :  http://www.januszokrzesik.blog.bielsko.pl/. 


                                                                                                  bak