Zaczyna się raj dla grzybiarzy. Po ostatnich ulewach w lasach nastąpił prawdziwy wysyp grzybów, co jednak wiąże się także z niebezpieczeństwem znalezienia grzyba trującego. Jak się przed tym ustrzec, radzi znany w Polsce tropiciel leśnych przysmaków - Justyn Kołek z Międzybrodzia Bialskiego. 

Na grzyby nie trzeba zapuszczać się w głęboki las. W Międzybrodziu Bialskim wystarczy przejść kilkadziesiąt metrów w głąb zagajnika, żeby trafić na prawdziwe  rarytasy. Tak było podczas naszej wyprawy, w towarzystwie grzybiarza, specjalisty od ich zbierania - Justyna Kołka. Na początek jakby spod ziemi wyrósł przed nami koźlak czerwony. Piękny, okazały i popularny grzyb zwany potocznie kozakiem. Okazuje się, że najczęściej rośnie w okolicach brzóz. Kozak sterczał dumnie w towarzystwie kilku pobratymców. Wprawnym cięciem  Justyn Kołek zakończył jego żywot...

- W naszych lasach występuje około sto gatunków grzybów jadalnych. Rosną one pośród blisko dwustu pięćdziesięciu gatunków trujących ? tłumaczy specjalista od grzybów. ? Dlatego jeśli jest się laikiem, najlepiej zbierać tylko te grzyby, o których wiemy, że naprawdę są jadalne ? dodaje.

Nie igrać ze śmiercią

To nie żarty. Trafiając na przykład na muchomora sromotnikowego, do złudzenia przypominającego jadalnego gołąbka zielonego, możemy igrać ze śmiercią. Grzyb ten posiada dwanaście śmiertelnych dla człowieka toksyn. Spożycie go, to pewna śmierć.
- Grzyby trujące, w przeważającej większości posiadają od spodu widoczne blaszki. Lepiej zatem zostawić je w spokoju. Grzyby jadalne z kolei, to te, które od spodu mają drobniutkie rurki ? wyjaśnia Justyn. Dokładnie takie, jak borowik szlachetny. Właśnie taki przysmak znaleźliśmy w chwilę po odkryciu koźlaka czerwonego. Po dwudziestu minutach nasz kosz pełen jest  sporych rozmiarów okazów. Wśród których znalazł się jeden rodzynek ? maślak żółty, rosnący wyłącznie pod modrzewiem. Justyn Kołek ma jednak, jak każdy prawdziwy grzybiarz, swoje miejsca, gdzie grzyby zawsze ? jak twierdzi ? rosną.

Grzyby są dobre

To było rekordowo krótkie grzybobranie. Teraz czas na ucztę. Justyn Kołek przy tej okazji obala kolejny grzybowy mit.
- To nie prawda, że grzyby nie mają żadnej wartości odżywczej. ? twierdzi. ? Zawierają dużo białka i witamin. Jednak na sto procent masy grzyba, blisko 80 procent to woda. Dlatego utarło się mówić, że są mało pożywne ? wyjaśnia.

Warto wiedzieć o grzybach:

* Nie ma znaczenia, czy grzyb jest wyrwany z ziemi, czy ścięty. Dla grzybni jest to obojętne. W razie jednak wątpliwości, co do jadalności grzyba, lepiej wyciągnąć go z podłoża. Jeśli bowiem okaże się, że wychodzi on z białego kokonu, oznaczać to może, że trafiliśmy na jakiś gatunek trującego muchomora

*Grzyby najlepiej zbierać z rana. Są wówczas nabrzmiałe wodą, świeże i pachnące. Łatwiej też je wypatrzyć pośród zarośli

*Najpopularniejszym w Polsce grzybem jest borowik. Najczęściej rośnie w okolicach drzew

*Grzyby zbieramy do koszyka wiklinowego. Chowanie ich do reklamówek czy worków foliowych powoduje, że się zaparzają. Wówczas może wytworzyć się toksyna szkodliwa dla człowieka

*Smakowanie grzyba pod kątem jego jadalności nic nie daje. Sprawdzać należy, jaki spód ma kapelusz grzyba. Blaszki wskazują na trującego osobnika, rurki na jadalnego

                                                                                         Tekst i foto:  Krzysztof Oremus