Bielska policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn podejrzewanych o usiłowanie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz posiadanie znacznych ilości narkotyków. Śledczy zabezpieczyli ponad kilogram amfetaminy. 

Policjanci pracowali nad sprawą brutalnego pobicia, do którego doszło w miniony piątek na ul. Lipnickiej w Bielsku-Białej. Bandyci napadli wtedy na dwudziestolatka - pobili go kijem bejsbolowym i skopali po całym ciele, żądając wydania gotówki. Pokrzywdzony doznał złamania nosa, otwartego złamania kości dłoni oraz licznych obrażeń klatki piersiowej.

W trakcie śledztwa ustalono, że związek z tym zdarzeniem może mieć dwudziestoletni bielszczanin, który celowo ukrywał się przed policją. Funkcjonariusze zatrzymali go w centrum miasta w samochodzie  którym podróżował z dwójką kolegów. Podczas przeszukania pojazdu funkcjonariusze odnaleźli ponad 0,5 kg amfetaminy i 100 g marihuany, które należały do zatrzymanego 21-latka z Bielska-Białej. Kolejne pół kilograma amfetaminy policjanci odnaleźli w jego mieszkaniu. Z zabezpieczonej amfetaminy sprawca mógł przygotować ponad 10 tys. działek dilerskich o czarnorynkowej wartości blisko 50 tys. zł.

Zatrzymani mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Dzisiaj dwudziestolatek usłyszy zarzuty usiłowania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz posiadania znacznych ilości narkotyków. Za te czyny może trafić do więzienia na co najmniej trzy lata. Jego starszemu koledze przedstawione zostaną zarzuty posiadania znacznych ilości środków odurzających. Grozi mu osiem lat pozbawienia wolności.

bb